„Gothic” znów działa. Remake kultowego RPG przypomina, skąd wzięła się legenda

Zanim polscy gracze dostali „Wiedźmina”, pokochali surowy świat „Gothica”: tanią, dobrze zdubbingowaną grę, która dawała poczucie wolności. „Gothic Remake” trafia dokładnie w ten sentyment.
Czyta się kilka minut
Gra „Gothic Remake”, Alkimia Interactive/THQ Nordic Barcelona Studio // materiały prasowe
Gra „Gothic Remake”, Alkimia Interactive/THQ Nordic Barcelona Studio // materiały prasowe

Gra RPG z niewielkiego studia Piranha Bytes miała na polskich graczy wpływ tak ogromny, że do inspiracji tytułem przyznają się nawet projektanci „Wiedźmina” z CD Projekt RED. Produkcja trafiła u nas na podatny grunt. Dwadzieścia lat temu nie dysponowaliśmy nadmiarem gotówki, nie każdy dobrze znał też język angielski czy niemiecki. A CD Projekt sprzedawał akurat „Gothica” z profesjonalnym polskim dubbingiem za stosunkowo niewielką cenę. 

Jak na grę fabularną w świecie fantasy, w której obserwujemy akcję zza pleców bohatera, tytuł okazał się całkiem oryginalny. Opowiadał historię skazańca, który trafia do kolonii karnej ogrodzonej magiczną barierą. Więźniowie wydobywają tu rudę, potrzebną do walki z najeźdźcą, a w zamian otrzymują wszystko, czego zażądają – poza wolnością.

Każdą misję może wykonać na wiele sposobów, często wymagających nieszablonowego myślenia i uwagi. Większość świata możemy swobodnie zwiedzać, wchodząc w interakcję z mnóstwem obiektów. Gra nieźle symuluje też zwyczajne życie – bohaterowie mają swoje rutyny i zajęcia zgodne z rytmem dobowym, a wędrówka każdorazowo wiąże się z ryzykiem. 

Polscy gracze pokochali surowy, brutalny klimat „Gothica” bardziej niż baśniową konkurencję („Morrowind”, „Neverwinter Nights”). Grze wybaczono błędy techniczne i dosyć niewygodne sterowanie. Kontynuajcja gry, „Gothic 2”, trafił do nieco szerszego grona odbiorców i, choć był mniej oryginalny (opowiadał o polowaniu na smoki), także zyskał sympatię. „Gothic 3” okazał się jednak projektem zbyt ambitnym i Piranha Bytes straciła prawa do tytułu.

Dziedzictwo „Gothica” przetrwało w DNA „Wiedźminów” czy „Kingdom Come: Deliverance” – to także gry surowe i wymagające, opowiadające o konkretnych bohaterach, a nie o postaciach, które sami tworzymy. Po latach i rozmaitych prawnych przebojach prace nad „Gothic Remake” powierzono studiu Alkimia Interactive. 

Hiszpanie stworzyli dzieło oddające ducha oryginału, także na poziomie problemów technicznych i niedoskonałości – na tyle jednak przystępne, że już odniosło sukces.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru Nr 26/2026