Tymczasem jeden z najważniejszych regionów gospodarczych kraju, uważany powszechnie za bogaty i silny, od kilkunastu lat czeka na poważną rozmowę o swojej przyszłości. Górnicy nie rozumieją, dlaczego nagle ich kopalnie stają się kulą u nogi polskiej gospodarki. Obywatele nie rozumieją, dlaczego dobrze zarabiający – jak powszechnie się mówi – górnicy protestują. A rząd od kilkunastu lat nie wie, co zrobić z kopalniami: jak wyważyć racje ekonomiczne i koszty społeczne. Trwa pielęgnowanie ciszy o polskim górnictwie, od czasu do czasu przerywane ogłoszeniem doraźnego programu naprawczego, na który odpowiedzią jest kolejny protest. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.










