Gdy cię znieważa byle kto...

W systemie prawa amerykańskiego przysięga ma określoną wartość, co oznacza, że sprawca krzywoprzysięstwa może spędzić w więzieniu wiele lat. W Polsce ta zasada nie przyjęła się. Kłamać i pomawiać można niemal bezkarnie, zwłaszcza gdy prezentuje się poglądy bliskie aktualnie rządzącym. Wartość, jaką jest dobre imię, bywa nagminnie szargana, a wypowiedzi pożal się Boże autorytetów od wydawania certyfikatów przyzwoitości, pełne niezrozumiałych znaków zapytania, czynią ofiary napaści bezbronnymi, ponieważ nikt normalny nie chce udowadniać, że nie jest wielbłądem.
Czyta się kilka minut

Z drugiej wszakże strony, zapatrzeni w USA, bezkrytycznie przyjęliśmy ich sposób pisania tekstów prawnych, wskutek czego każdy szanujący się polski prawnik nadużywa słowa "whereas", które w prawniczym żargonie oznacza "zważywszy, że...". Bywają jednak sytuacje, gdy ten zwrot bywa pomocny, zwłaszcza gdy pomaga zrozumieć intencje legislatora lub stron umowy. Sprawdźmy, jak to działa:

"Zważywszy, że niektóre osoby związane z bardzo ważnym instytutem dążyły w swych publikacjach do udowodnienia, że Jacek Kuroń, działając wspólnie i w porozumieniu z SB, zwłaszcza podczas swych wieloletnich odsiadek, usiłował utrwalić ustrój socjalistyczny; zważywszy, że niektórzy politycy usiłowali skwapliwie wykorzystać te publikacje dla własnych interesów politycznych i osobistych; zważywszy, że liczba osób będących u władzy, które upomniały się o dobre imię pomówionego, jest proporcjonalna do ich wkładu w walkę o normalną Polskę; zważywszy, że niepamięć i przeinaczanie faktów to czyny wyjątkowo obrzydliwe, zwłaszcza gdy sprawca ma do dyspozycji media i może korzystać z przywilejów demokracji, o którą wcześniej nie walczył, wzywam Sejm IV RP do rozpoczęcia prac nad ustawą o ochronie Narodu Polskiego przed skutkami amnezji politycznej".

Autor jest adwokatem; przez lata był sędzią w wydziałach karnych warszawskich sądów.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2006