Reklama

Furtka z węglem dla Skamieliny Dnia

Furtka z węglem dla Skamieliny Dnia

08.11.2021
Czyta się kilka minut
Wiadomość brzmiała sensacyjnie: Polska podczas szczytu klimatycznego COP w Glasgow zobowiązuje się do odejścia od węgla już w następnej dekadzie. Gdyby tylko to była prawda.
T

Tymczasem zamiast przełomu politycznego mamy wykorzystywanie prawnych nieścisłości i dokument, który – poza tym, że pięknie brzmi – może wnosić niewiele.

Rząd w Warszawie konsekwentnie unika deklaracji dotyczących neutralności klimatycznej. Brukseli udało się jedynie kilka miesięcy temu, i to z trudem, wynegocjować z naszymi władzami, by nie sprzeciwiały się deklaracji osiągnięcia „net zero” w 2050 r. przez całą Unię. Ale w jaki sposób nasz kraj miałby się do tego celu przyłożyć, wciąż nie wiadomo. Szczególnie że ostatnia kopalnia węgla w Polsce ma zostać zamknięta dopiero w 2049 r. Niespodziewanie 4 listopada Brytyjczycy (gospodarze tegorocznego COP) poinformowali, że już ponad 40 państw, w tym Polska, podpisało się pod deklaracją, która zobowiązuje do „szybkiego zwiększenia skali wdrażania czystej energetyki” i odejścia od węgla. „Państwa rozwinięte” mają to uczynić w latach 30., a „reszta świata” w latach 40.

Oczywistym mogłoby się wydawać, że nasz kraj, który od ćwierć wieku należy do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (jesteśmy 23. gospodarką świata), znajduje się w gronie „państw rozwiniętych”. Nic z tego. Rzecznik Ministerstwa Klimatu napisał na Twitterze, że Polska będzie odchodzić od węgla w latach 40. Z informacji uzyskanych przez „Tygodnik” od osób związanych z polską delegacją w Glasgow wynika, że nasi negocjatorzy przyjęli, iż „państwa rozwinięte” to grupa G20, do której Polska nie należy. Czyli nasze plany się nie zmieniają, a podpis pod deklaracją nie kosztował Warszawy nic, bo potwierdziła jedynie to, co w planach już miała. Jedyny przełom to fakt, że 4 listopada Polska otrzymała tytuł „Skamieliny Dnia” (antynagroda przyznawana codziennie podczas COP).

Czy niejednoznaczne zapisy deklaracji to przeoczenie, które Warszawa – możliwe, że nie jako jedyna – wykorzystała, czy może Brytyjczycy celowo zostawili tę furtkę, by ogłosić łatwy sukces? Na pewno nie jest to pierwszy taki dokument, którego podpisanie ogłoszono w Glasgow. Kilka dni temu zawarto „bezprecedensowy sojusz” rządów, inwestorów, przedsiębiorstw, organizacji i ludów tubylczych na rzecz ochrony lasów. Podpisała się pod nim także Polska. Dokument z naszą obietnicą miałby taką samą wagę, gdyby Polska obiecała, że nie będzie więcej karczować lasu deszczowego pod palmy olejowe.

Wygrzewający się w blasku takich pięknych deklaracji politycy zapewne mogą na tym coś ugrać. Przegra klimat, a my razem z nim. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka specjalizująca się w tematyce międzynarodowej, ekologicznej oraz społecznego wpływu nowych technologii. Współautorka (z Wojciechem Brzezińskim) książki "Strefy Cyberwojny" (wyd...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]