Fabryka w komórce

Drożdże odgrywają kluczową rolę nie tylko w produkcji żywności i alkoholu. Metodami inżynierii genetycznej można je zmusić do syntezy leków.
Czyta się kilka minut

Alkaloidy tropanowe wykorzystywane są jako leki lub trucizny od stuleci. Należy do nich m.in. dobrze znana wszystkim okularnikom atropina, która powoduje poszerzenie źrenic i dzięki temu umożliwia przeprowadzenie szczegółowego badania dna oka. Ale te naturalnie produkowane przez rośliny związki stosowane są także w leczeniu bólu, objawów astmy, grypy czy choroby Parkinsona. Niektóre wpływają na funkcjonowanie umysłu i świadomości. To właśnie alkaloidy tropanowe miały zostać podane, w postaci wywaru z bielunia, przez czarodziejkę Kirke towarzyszom Odyseusza, co wywołało u nich amnezję i halucynacje.

Pozyskiwanie tych związków tradycyjnie opierało się na ich izolacji bezpośrednio z roślin, jednak jest to kosztowny i mało wydajny, a przez to obarczony ryzykiem rynkowym proces. Dlatego szuka się alternatyw przy pomocy metod biologii molekularnej. Oraz przy użyciu drożdży.

Drożdże piekarskie znajdują się w centrum zainteresowania przemysłu biotechnologicznego. Nie tylko ze względu na ich zastosowanie w piekarniach i browarach. To właśnie w drożdżach odbywa się na skalę przemysłową produkcja ludzkiej insuliny, podawanej chorym na cukrzycę. Próbuje się je także zaprząc do produkcji innych związków – np. artemizyny, wykorzystywanej w leczeniu malarii (w 2006 r. opisano przeniesienie do drożdży szlaku syntezy tego leku z ziela Artemisia annua). Drożdże są łatwe w hodowli na dużą skalę, a naukowcy doskonale rozumieją ich biologię i już dawno opracowali skuteczne metody inżynierii genetycznej.

We wrześniu 2020 r. Prashanth Srinivasan oraz Christina Smolke z Uniwersytetu Stanforda opisali w „Nature” jak dotąd najbardziej złożony tego rodzaju eksperyment. Badacze przekształcili drożdże w minifabryki, zdolne do produkowania z prostych cukrów i aminokwasów dwóch leków z grupy alkaloidów tropanowych. Chodzi o hioscyjaminę i skopolaminę, które blokują aktywność acetylocholiny, ważnego neuroprzekaźnika. Są one wykorzystywane w medycynie do leczenia nudności, problemów żołądkowo-jelitowych czy zaburzeń nerwowo-mięśniowych powiązanych z chorobą Parkinsona.

Żeby zaprogramować drożdże piekarskie do syntezy hioscyjaminy i skopolaminy, naukowcy musieli zbudować w ich komórkach linię produkcyjną składającą się z aż 26 białek, które normalnie nie występują w komórkach tych organizmów. Są to enzymy metaboliczne oraz substancje transportujące, rozlokowane w różnych miejscach w obrębie komórek. Geny potrzebne do syntezy tych białek pozyskano z grzybów, bakterii, zwierząt i roślin. Kluczowym zabiegiem było rozdzielenie przestrzenne poszczególnych etapów syntezy – chodziło o zoptymalizowanie działania enzymów, których aktywność zależy m.in. od kwasowości środowiska. Lokalnie wyższe stężenie substratów sprzyja zajściu reakcji chemicznej, a dodatkowo produkty uboczne poszczególnych reakcji nie wpływają na procesy zachodzące w innych częściach komórki. Dzięki wprowadzeniu do komórek drożdży odpowiednich transporterów produkty reakcji są sprawnie kierowane do kolejnego etapu syntezy chemicznej. Przypomina to sytuację występującą w zakładach chemicznych, gdzie poszczególne reakcje mogą zachodzić w oddzielonych reaktorach – dzięki czemu łatwiej je kontrolować i optymalizować.

Obecnie produktywność minifabryk drożdżowych jest niska – mamy wciąż do czynienia z ćwiczeniem akademickim, a nie przemysłowym zastosowaniem. Z litra kultury drożdżowej otrzymywano do kilku miligramów alkaloidów tropanowych. Teraz czas na usprawnienia, możliwe właściwie na każdym z wielu etapów syntezy. Można też mieć nadzieję, że – jak to w nauce – drobne modyfikacje doprowadzą do odkrycia nowych związków aktywnych, potencjalnych leków na inne choroby. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 3/2021