Ekspertyza prawna: dokonano plagiatu

W książce pana Jacka Hugo-Badera „Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak” znajdują się fragmenty splagiatowane z artykułu pana Bartka Dobrocha „Tryumf i dramat na Broad Peak”, który ukazał się na łamach „Tygodnika Powszechnego” 17 marca 2013 r.
Czyta się kilka minut
Okładki książek Jacka Hugo-Badera oraz dziennikarzy „Tygodnika” Bartka Dobrocha i Przemysława Wilczyńskiego /
Okładki książek Jacka Hugo-Badera oraz dziennikarzy „Tygodnika” Bartka Dobrocha i Przemysława Wilczyńskiego /

Na sformułowanie takiej tezy pozwala porównanie tekstów obydwu utworów. W książce pana Badera można odnaleźć fragmenty tekstów będących powtórzeniem lub przerobieniem odnośnych (w zakresie poruszanego wątku lub tematu) tekstów autorstwa pana Dobrocha zarówno w zakresie samej ich treści, jak i indywidualnych, autorskich idei i porównań zawartych w artykule.

Plagiat jest naruszeniem praw osobistych autora artykułu. Zgodnie z art. 78 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych pan Dobroch może żądać od pana Badera oraz od wydawnictwa dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, w tym wycofania nakładu, zmiany w treści, złożenia publicznego oświadczenia. Może też domagać się od sprawcy plagiatu pieniężnego zadośćuczynienia albo wpłaty sumy pieniężnej na cel społeczny.

Naruszenie autorskich praw osobistych ma charakter obiektywny – sam fakt naruszenia rodzi roszczenia twórcy względem podmiotu, który dopuścił się naruszenia. Jedynie roszczenia pieniężne są uzależnione od faktu, czy naruszenie to było zawinione (umyślnie lub nieumyślnie).

Sprawcy plagiatu można też zarzucić popełnienie przestępstwa z art. 115 §3 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Czyn ten jest zagrożony karą grzywny, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Odpowiedzialności karnej pan Bader podlegałby w wypadku udowodnienia mu, że dopuścił się naruszenia praw autora umyślnie.


Andrzej Dziewałtowski-Gintowt,
radca prawny z kancelarii „Stelmach, Dziewałtowski i Wspólnicy”

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2014