Dziecko, śmierć i Pan Bóg

Oskar ma dziesięć lat i policzone dni życia przed sobą. Dowiaduje się o tym równocześnie z drugą, nie mniej dla siebie ważną nowiną: że jest Pan Bóg, gotów odpowiedzieć mu na wszystkie pytania, z którymi się do Niego zwróci.
Czyta się kilka minut

Mówi mu to zdumiewająca wolontariuszka szpitalna, stara kobieta fascynująca chłopca opowieściami o swoich niegdysiejszych przygodach zapaśniczki. Jedyna, której Oskar pozwala się kochać i której przyznaje się do wszystkich swoich reakcji, także do “nienawiści" wobec rodziców za to, że nie mają odwagi przyjąć razem z nim prawdy o jego śmierci.

Oskar zaczyna pisać listy do nowopoznanego Pana Boga, listy, które z dnia na dzień przestają być dziecinne. To nowy, przedśmiertny rytm życia prowadzi go ku miarom ostatecznym, choć zaczyna się niby od gry: “Od dzisiaj będziesz bacznie obserwował każdy dzień, mówiąc sobie, że ten dzień to jakby dziesięć lat" - mówi mu tajemnicza Ciocia Róża. Jest ona tłumaczem wszystkich znaczeń wynikających dla Oskara z kolejnych przeżyć, jest także oparciem wtedy, gdy doświadczenia stają się nie do udźwignięcia, pomagając w każdym z nich odnajdywać sens przywracający wiarę. Oskar “przeżywa czasów wiele", przez dwanaście dni odliczając swój wiek aż do sędziwej starości, żeby najpierw dojść do głębokiego pojednania z rodzicami, potem do przeżycia “odwiedzin Boga", o które prosił od początku swojej z Nim znajomości, by wreszcie odejść pogodzony, bo wprowadzony na próg tajemnicy życia, która jedyna była dla niego ważna.

Francuski pisarz (kilkaset tysięcy sprzedanych we Francji egzemplarzy, przekłady na wiele języków) dał nam zadziwiającą lekturę o tajemnicy, niemal rekolekcyjną, mimo że nie ma w niej ani jednego patetycznego zwrotu, ani jednego uroczystego zdania. To może nie jest książka dla ludzi, którzy sami mają małych pacjentów w hospicjum. Oni pewnie już wiedzą...Ale to jest książka dla wszystkich, którym życie dostarcza pytań i niepokojów, choćby o tym woleli nie myśleć. Dla dzieci, jeśli już pytają, dla dorosłych, jeśli próbują dawać odpowiedzi na pytania - sobie i innym. Obraz szpitala przebijający z listów Oskara ma równocześnie wymiar realistyczny i niepokojąco ponadczasowy. Chłopiec mówi i reaguje jak najbardziej współczesny dziesięciolatek, ale jego mądrość wydaje się na równi owocem śmiertelnej choroby i tajemnicy wchodzenia w zażyłość z Bogiem, którego odkrył dopiero teraz.

Porusza nas ta droga ku śmierci, opowiadana językiem dziecka i towarzyszącej mu kochającej go tajemniczej starej kobiety. Realizm i poezja przeplatają się tu w relacjach maksymalnie powściągliwych, a tak mocnych, że co chwila odkładamy książkę, żeby - jak choćby przy opowiadaniu o odwiedzinach w kaplicy szpitalnej i spotkaniu Oskara z Bogiem “cierpiącym i bezsilnym" - dłużej pozostać przy tym, co usłyszeliśmy. Wzniosłości tu ani odrobiny, a gardła mamy ściśnięte. I nie wstyd się do tego przyznać.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 15/2004