Próbkę przemarzniętej gleby umieszczono w odżywczym płynie w „inkubatorze” o temperaturze 20 st. C, zawierającym też ulubiony pokarm tych nicieni, czyli kolonie glebowych jednokomórkowców. Po kilku tygodniach maleńkie robaki zaczęły się ruszać i w niedługim czasie pełzały już po szklanej płytce w poszukiwaniu pokarmu.
To absolutny rekord w świecie zwierząt. Pytanie brzmi, czy syberyjskim nicieniom nie dałoby się podkraść którejś z biochemicznych sztuczek, które pomogłyby nam choćby w bezpiecznym zamrażaniu i rozmrażaniu tkanek ludzkich. Wiele naszych najlepszych technologii rodzi się właśnie w ten sposób. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















