Czcij syna swego i córkę swoją

Pan Jezus niejednokrotnie przeciwstawiał się bezdusznemu stosowaniu przykazań. Tak było np. wtedy, gdy przyprowadzono kobietę pochwyconą na cudzołóstwie i mówiono, że Mojżesz kazał takie kamienować. Ten, który nie przyszedł znieść Prawa, ale je wypełnić, stawał po stronie człowieka, ukazując, że ważniejsza jest miłość niż trzymanie się litery przepisów.
Czyta się kilka minut

Uświadomiłem to sobie, gdy czytałem opowieści o szantażu stosowanym przez rodziców wobec dzieci, polegającym na fałszowaniu przykazania "Czcij ojca swego i matkę swoją". Powołując się na religijną sankcję, nakładali oni na dzieci ciężary nie do uniesienia, przerzucając na nie odpowiedzialność za swoje nieszczęścia i niespełnienia. Niestety, czasami dzieci nie przestawały być krzywdzone, gdy stawały się dorosłe, gdy opuszczały dom i zakładały swoje rodziny.

Miłość Jezusa polega między innymi na tym, że prowadzi do prawdy. Czasem człowiek dochodzi do niej na drodze duchowej, czasem korzystając z pomocy terapeuty. Spojrzenie w prawdzie na siebie, na drugiego oraz na łączące ludzi więzi, daje nadzieję, że uda się przerwać taniec pozorów oraz wybrać życie wolne i odpowiedzialne. Możliwa staje się wtedy dojrzała relacja między rodzicami i dziećmi, w której rodzice odnoszą się ze czcią do swoich synów i córek, to znaczy pamiętają, że nie są oni ich własnością, a dzieci przestają usprawiedliwiać swoje niepowodzenia toksycznością ojców i matek, tylko wyzwalają się z poczucia winy i zaczynają żyć swoim życiem.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2009