Cyryl Ratajski i jego Poznań. „Tylko z miłości powstaje czyn twórczy”

Już wtedy, gdy przez 12 lat w czasach II Rzeczypospolitej pełnił urząd prezydenta Poznania, nazywano go „ojcem miasta”. Ale nie tylko Wielkopolska była sferą jego publicznej aktywności. Kim był Cyryl Ratajski – polityk i przedsiębiorca, który urodził się 150 lat temu?
Czyta się kilka minut
Prezydent Ignacy Mościcki z żoną Marią Mościcką.i prezydent Poznania Cyryl Ratajski. Poznań, 4 lipca 1931 r. // Fot Narodowe Archiwum Cyfrowe
Prezydent Ignacy Mościcki z żoną Marią Mościcką.i prezydent Poznania Cyryl Ratajski. Poznań, 4 lipca 1931 r. // Fot Narodowe Archiwum Cyfrowe

Należał do tych ludzi, którzy potrafią wyzwalać twórcze działania tam, gdzie inni ich nie widzą lub nie potrafią wykorzystać. Takimi ludźmi w II Rzeczypospolitej byli m.in. Władysław Grabski, Eugeniusz Kwiatkowski, Wojciech Korfanty, Wincenty Witos czy gen. Władysław Sikorski. Ich wszystkich Ratajski znał i z nimi współdziałał.

Bez wątpienia tę i inne jego cechy, a także jego zasługi dla Poznania dostrzegł Ignacy Jan Paderewski, pisząc do niego w jednym z listów: „dzięki Panu urząd ten [prezydenta miasta – red.] stał się u nas jednym z najwyższych”. Nie był to zwrot grzecznościowy. Stały za tym lata pracy na stanowisku prezydenta Poznania (1922-34) i związany z tym dynamiczny rozwój stolicy Wielkopolski.

Jego pracę dla Poznania poprzedziła działalność społeczno-polityczna pod pruskim zaborem na Śląsku (Racibórz, Cieszyn). W odrodzonej Polsce był też ministrem spraw wewnętrznych w rządzie Grabskiego (1924-25).

Wykazał się odwagą we wrześniu 1939 r., gdy ponownie, z woli obywateli, został włodarzem Poznania (po tym, jak władze cywilne i wojskowe opuściły miasto). W latach 1940-42 sprawował zaś funkcję pierwszego Delegata Rządu RP na Kraj, współtworząc Polskie Państwo Podziemne.

Od miasta garnizonowego do europejskiej metropolii

Zacznijmy tę opowieść od Poznania.

Cyryl Ratajski, który prezydentem został w wieku 47 lat, miał kluczowy udział w przekształceniu tego miasta z dawnego prowincjonalnego pruskiego miasta garnizonowo-urzędniczego (Garnison- und Beamtenstadt) w ośrodek wielkomiejski o randze europejskiej.

Jeszcze przed objęciem urzędu uczestniczył w powołaniu Uniwersytetu Poznańskiego (1919 r.), który nadał miastu status ośrodka akademickiego. Rangę miasta podniosło też uruchomienie Radja Poznańskiego 27 kwietnia 1927 r., którego był współorganizatorem i kuratorem. Była to trzecia rozgłośnia w Polsce – po Warszawie (1925 r.) i Krakowie (15 lutego 1927 r.).

Nie sposób wymienić wszystkich prekursorskich audycji poznańskiego radia, jak m.in. pierwszych w kraju transmisji dzieł operowych, mszy św. z katedry (od 1927 r.) czy gimnastyki porannej (od 1928 r.) lub meczów piłkarskich (od 1929 r.).

Poznańskie radio, obok uniwersytetu, odegrało rolę kulturotwórczą, edukacyjną oraz informacyjną, będąc jednym z elementów integracji odrodzonego państwa polskiego.

Cyryl Ratajski // Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Wystawa Krajowa: rekordowe tempo i rekordowy obszar

Takie zadanie w obszarze gospodarczym spełniła z kolei słynna Powszechna Wystawa Krajowa (PWK) z 1929 r. Ratajski był jej współinicjatorem i prezesem Rady Głównej, a dr Stanisław Wachowiak dyrektorem naczelnym.

W ciągu zaledwie dwóch lat, od stycznia 1927 r. do maja 1929 r., mimo niezliczonych przeszkód natury politycznej, finansowej czy technicznej, zdołano zorganizować wielką wystawę. Nawet prawdziwa „zima stulecia” (1928/29 r.) z mrozami sięgającymi minus 30 stopni nie odroczyła terminu jej otwarcia. Było to rekordowe tempo także na światowe warunki. Przeważnie bowiem tak duże imprezy wystawowe przygotowywano z wyprzedzeniem od pięciu do ośmiu lat.

Ratajski zaraził swoją wizją, optymizmem i pracowitością (niejednokrotnie pracował wówczas po 18 godzin na dobę) mieszkańców Poznania, którzy wraz z nim przystąpili do organizacji wydarzenia.

Powierzchnia ekspozycyjna PWK obejmowała 65 hektarów, czyli była trzykrotnie większa niż obecny obszar Międzynarodowych Targów Poznańskich (22 ha). Kryte pomieszczenia mieściły się w 111 budynkach, których część nadal służy mieszkańcom, jak choćby kilka monumentalnych gmachów: Collegium Anatomicum i Collegium Chemicum, hotel „Polonia”, którego budowa trwała jedynie 13 miesięcy (do 2020 r. był to szpital) lub Dworzec Zachodni – obecnie PKP.

Dworzec postawiono w 70 dni. To było tempo! I to bez takich sprzętów jak obecnie.

Poznań czystością i porządkiem słynący

W prace nad stworzeniem PWK włożono ogromny wysiłek – i otwarto ją na czas, rozwiewając niemiecką legendę o nieudolności polskiej gospodarki.

W dniu otwarcia wystawy, 16 maja 1929 r., Ratajski – w obecności m.in. prezydenta państwa Ignacego Mościckiego i ambasadorów 15 krajów – stwierdził, iż ma ona „przede wszystkim służyć pokrzepieniu serc, ma wielkim głosem wołać: Sursum corda! Na przekór wątpiącym i zrozpaczonym, na przekór hamulcom życia narodowego”.

Jarosław Iwaszkiewicz, opisując wystawę, stwierdził, że była „ewenementem kulturalnym, towarzyskim, ekonomicznym, jednym słowem ewenementem pierwszej klasy”. Wystawa, jak dotąd jedyna tego typu w Polsce, trwała długo, bo do 30 września 1929 r. (130 dni). Zwiedziło ją 4,5 mln osób, w tym 200 tys. z zagranicy (wśród nich 900 dziennikarzy z ponad 30 krajów).

Próżno jednak w wielu monografiach historii Polski szukać o niej informacji – zazdroszczono jej Poznaniowi. Dla porównania, w zorganizowanej jak dotąd największej imprezie w dziejach III RP, Mistrzostwach Europy w Piłce Nożnej w 2012 r., do Poznania przybyło 80 tys. zagranicznych gości, a ogółem do Polski – 500 tys. kibiców z zagranicy.

W ramach inwestycji związanych z PWK zbudowano też nowoczesną elektrownię i spalarnię śmieci (1927 r.), jedyny tego typu ówcześnie obiekt w Polsce. Następne powstały dopiero po 75 latach (po 2000 r.). Dzięki spalarni i dobrej organizacji służb oczyszczania Poznań stał się miastem słynącym z czystości i porządku. Natomiast za sprawą rozbudowy infrastruktury komunalnej budynki w Poznaniu należały (obok Katowic) do najlepiej w kraju wyposażonych w sieć wodociągową, kanalizacyjną, gazową i elektryczną.

Targi: odrębna dzielnica Poznania

Drugim ważnym przedsięwzięciem, związanym z prezydentem Ratajskim, była rozbudowa Targów Poznańskich i podniesienie ich do rangi międzynarodowych (od 1925 r.).

Międzynarodowe Targi Poznańskie (MTP) zajmowały wśród tego typu imprez czwartą pozycję w Europie, jeśli idzie o powierzchnię ekspozycyjną, liczbę wystawców i obroty – plasowały się za Lipskiem, Lyonem i Mediolanem. Przez swój kształt przestrzenny i architektoniczny, do którego dążył Ratajski, teren Międzynarodowych Targów Poznańskich tworzy do dziś jakby odrębną, rozpoznawalną dzielnicę Poznania.

To były sukcesy, choć przecież w latach 1922-34 nie brakowało też błędów, porażek, niedociągnięć i poważnego zadłużenia miasta, m.in. w wyniku wspomnianych przedsięwzięć, choć proinwestycyjnych. Występowały też, mniejsze lub większe, problemy społeczne związane z brakiem mieszkań, bezdomnością i bezrobociem.

Poznań i jego prezydent wobec Wielkiego Kryzysu

Problemy te spotęgowały się w latach światowego kryzysu gospodarczego (1929-35).

W 1932 r. w Poznaniu 14 tys. osób pozostawało bez pracy. Jeśli uwzględnimy jednak utrzymywane przez nich rodziny, to spośród ok. 246 tys. mieszkańców Poznania z tego okresu, aż 43 tys. były pozbawione normalnych warunków życia (ok. 17 proc. ogółu). W Poznaniu brakowało też ok. 6 tys. mieszkań (dla ok. 10 proc. ogółu poznaniaków).

Nic więc dziwnego, że do prezydenta miasta docierały błagalne pisma o pracę i mieszkanie. W jednym z nich napisano: „Dla nas biedaków jest wszystko jedno, czy przyjdzie Niemiec, Żyd, bolszewik, albo Chińczyk i będzie rządził krajem, byle nie cierpieć z głodu, to przecież nie jest nasza Ojczyzna. To wasza Ojczyzna pełna brzuchów… dajcie Pracy!”.

Sytuacja społeczno-gospodarcza w kraju była wówczas dramatyczna i trudna do rozwiązania, mimo podejmowanych w tym celu działań. W tym – osobistej pomocy finansowej prezydenta Poznania dla potrzebujących mieszkańców miasta.

Dary serca Cyryla Ratajskiego

Dyskretnie udzielał prezydent Ratajski pomocy finansowej również znanym postaciom życia kulturalnego, będącym w trudnej sytuacji. Świadczy o tym np. list Stanisława Przybyszewskiego do najbliższego współpracownika prezydenta: „Wielce Szanowny Panie! Ponieważ w mojem życiu cuda się nie dzieją, co najwyżej jakieś małe cudziki do maksymalnie wysokości 50-ciu złotych, więc możesz Pan sobie wyobrazić ogrom mego zdumienia, gdy nagle otrzymałem 500 złotych i próżno sobie łamię, jaki cudem się to stało!”.

Prezydent Poznania Cyryl Ratajski podczas otwarcia wystawy Aleksandra Laszenki (po lewej) w Sali Błękitnej hotelu Apollo. Poznań, 7 stycznia 1927 r. // Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Dlaczego Ratajski mógł sobie na to pozwolić? Bo był człowiekiem zamożnym, którą to pozycję społeczną i materialną osiągnął nie tylko dzięki pracowitości, zaradności i gospodarności, ale i przez małżeństwo z zamożną Stanisławą May (1908 r.), współwłaścicielką fabryki nawozów sztucznych w Poznaniu.

Po 1919 r. Ratajski stał się też współwłaścicielem Spółki Akcyjnej dr. Romana Maya – Chemicznej Fabryki w Luboniu k. Poznania, która dobrze prosperowała do czasów światowego kryzysu.

Niezależnie jednak od sytuacji finansowej, Ratajski zawsze miał serce otwarte dla innych. Jeszcze jako młody adwokat w Raciborzu wspomógł Polskie Towarzystwo Turystyczne „Beskid Śląski” w Cieszynie, które zresztą założył w 1910 r. Ofiarował wówczas Towarzystwu parcelę na szczycie góry Ropiczki (Roppitz, 1082 m n.p.m., obecnie Czechy). Trzy lata później stanęło tam pierwsze polskie schronisko turystyczne w tym regionie, który dotąd opanowany był przez niemieckie towarzystwo Beskidenverein.

Marszałek Foch odwiedza stolicę Wielkopolski

Z innych darów serca wymienić można choćby złoty łańcuch – symbol godności prezydenta miasta (1924 r.), który nadal służy władzom Poznania. Ponadto obrazy, portrety wybitnych postaci, w tym m.in. Paderewskiego, Edwarda Raczyńskiego czy obraz upamiętniający wizytę marszałka Ferdynanda Focha w Poznaniu.

Wydarzenie to miało miejsce 8 maja 1923 r. przed ratuszem. Zapamiętano z tego dnia taką anegdotę: Foch, zwycięski dowódca armii francuskiej, przyjmując defiladę różnych organizacji, w tym młodzieży szkolnej, w pewnym momencie zwrócił się do Ratajskiego: „Macie tutaj wiele dzieci”W odpowiedzi usłyszał: „Staram się, jak mogę”.

Wrażliwość na potrzeby innych, jak i szacunek dla drugiego człowieka cechowały zresztą Ratajskiego niezależnie od zajmowanej pozycji. Wiele przykładów jego społecznej wrażliwości (na wymienienie wszystkich nie ma tu miejsca) to choćby pomoc finansowa dla kilku wielodzietnych rodzin. Dzieciom tych rodzin, jako ich ojciec chrzestny, pozakładał książeczki oszczędnościowe.

Z chłopskiej rodziny do wielkiej polityki II RP

Poznań zasługuje na szczególną uwagę w tej opowieści, gdyż tu przypadło apogeum publicznej działalności Cyryla Ratajskiego w II RP. Jego ziemią rodzinną była jednak wielkopolska prowincja: w małej wsi Zalesie Wielkie przyszedł na świat 3 marca 1875 r. – 150 lat temu – w rodzinie chłopskiej Wojciecha i Teofili z Filipowskich (wywodzącej się ze zubożałej szlachty). Kolejne etapy jego drogi to klasyczne gimnazjum Ad Sanctam Mariam Magdalenam w Poznaniu (o tradycji sięgającej 1302 r.) i Wydział Prawa na Uniwersytecie Berlińskim.

Gdyby szkicować jego portret polityczny: pod pruskim zaborem związał się z endecją, ale w odrodzonej Polsce zbliżył się do tzw. Frontu Morges i Stronnictwa Pracy. Reprezentował bowiem tradycję solidarystyczną, typową dla Wielkopolan: wierzył, że dla całości społeczeństwa ważniejsze jest to, co łączy, niż to, co dzieli. Preferował model państwa demokratycznego opartego na ideach katolicyzmu społecznego, z ograniczoną własnością państwową, o rozwiniętej strukturze prywatnej, samorządowej i spółdzielczej.

Jako człowiek politycznego centrum, dał się poznać bardziej jako organizator-menadżer niż polityk. Trwałymi jego dokonaniami są założone lub współtworzone przez niego instytucje, które działają do dziś. Są to: Oddział PTTK Beskid Śląski w Cieszynie (1910 r.), Dom Narodowy „Strzecha” w Raciborzu (1911 r.; dziś Dom Kultury), Oddział Poznański PTTK (1913 r.), Towarzystwo Miłośników Miasta Poznania (1922 r.) oraz organ Towarzystwa „Kronika Miasta Poznania” (od 1923 r.), Międzynarodowe Targi Poznańskie (1925 r.), Radio Poznań (1927 r.), Stomil Poznań S.A. (1928 r.), Państwowe Przedsiębiorstwo Żegluga Polska w Gdyni (1926 r.; obecnie Żegluga Morska w Szczecinie) i Fabryka Chemiczna im. dr. R. Maya w Luboniu (1920 r.; obecnie pod nazwą Luvena).

Wobec wojny: współtwórca Państwa Podziemnego

Działał jednak nie tylko w małej ojczyźnie. Po tym, jak w kwietniu 1940 r. na krótko go aresztowano i osadzono w Forcie VII w Poznaniu (pierwszym hitlerowskim obozie koncentracyjnym na ziemiach polskich), w maju 1940 r. został wysiedlony – jak kilkaset tysięcy Polaków wygnanych z Wielkopolski. Poszukiwany przez Gestapo, szczęśliwie uniknął aresztowania i przedostał się do Warszawy.

Tutaj to, w grudniu 1940 r. – już w wieku 65 lat – został powołany przez premiera i wodza naczelnego gen. Sikorskiego na urząd pierwszego Delegata Rządu RP na Kraj (tj. najwyższego przedstawiciela cywilnych władz podziemnych).

Głównym jego zadaniem było organizowanie struktur tajnej administracji i informowanie rządu w Londynie o sytuacji pod okupacją niemiecką i sowiecką. Mimo trudności pod kierunkiem Ratajskiego zorganizowano Centralną Agencję Delegatury, w tym Biuro Delegata, odpowiadające kompetencjom przedwojennego Prezydium Rady Ministrów. Następnie po 1941 r. powołano dziesięć departamentów (odpowiedniki ministerstw), w tym m.in. Spraw Wewnętrznych (kryptonim „Ład”) oraz Pracy i Opieki Społecznej („Praca”). Utworzono też dziewięć delegatur okręgowych.

Polscy Żydzi proszą o pomoc

Choć jako Delegat Rządu sam działał z ciągłym narażeniem życia, pozostał wrażliwy na nieszczęście innych. Jeden z przykładów takiej postawy zrelacjonował autorowi tego tekstu Jan Karski ps. „Witold”, kurier podziemia, gdy spotkaliśmy się w 1991 r. w Waszyngtonie.

Oto na początku września 1942 r. Ratajski – występujący pod przybranym nazwiskiem Celestyn Radwański i pseudonimami „Wartski”, „Wrzos”, „Górski” – wezwał do siebie Karskiego. Oświadczył mu, jak wspominał Karski: „Witold, mamy problem. Tu są dwie organizacje żydowskie, jedni syjoniści, drudzy bundowcy – socjaliści. Ja się nie orientuję w żydowskich sprawach politycznych. Oni się o Panu dowiedzieli. Pan jest znany, że Pan jedzie [do Londynu – red.]. Zwrócili się do mnie, że chcą Pana wysłać także w ich imieniu (…). Czy Pan się zgadza na to? (…) Witold, mnie się zdaje, że my nie powinniśmy im odmawiać”.

Dzięki tej decyzji Karski mógł poinformować rządy aliantów o sytuacji polskich Żydów i przekazać ich prośbę o natychmiastową pomoc.

Rolę Ratajskiego w reakcji na los Żydów podkreślił Abraham Cykiert w artykule „Paradoks, któremu na imię Polska”, opublikowanym w jidysz w 1993 r. w ukazującym się w Australii tygodniku „Di Ojstralische Najes”. Pisał tam: „W tym tkwi wielki paradoks stosunków żydowsko-polskich w okresie zagłady. W czasie gdy żaden inny naród w Europie nie liczył się z opinią żydowską (…) warszawski delegat polskiego rządu w Londynie traktował żydowskie postulaty tak jak postulaty równoprawnych obywateli i przekazał je wysłannikowi. (…) Gdyby Ratajski zataił żydowską prośbę (…) czy ktokolwiek dowiedziałby się o tym?”.

Jak wiadomo, Karski przekazał postulaty Żydów m.in. szefowi MSZ Wielkiej Brytanii Edenowi, prezydentowi USA Rooseveltowi i prezesowi Światowego Kongresu Żydów. Jednak ginącej społeczności nie udzielono żadnej realnej pomocy.

Choć Ratajski był cywilem, otrzymał order przeznaczony dla żołnierzy

Zmarł 19 października 1942 r. w wieku 67 lat. Po jego śmierci do konspiracyjnego mieszkania, w którym odszedł, przybył gen. Stefan Rowecki „Grot”, komendant główny Armii Krajowej. Wcześniej blisko współpracowali przy tworzeniu Państwa Podziemnego. Świadek wspominał: „Generał stał długo nad trumną w zadumie. Potem przybrał wojskową postawę na baczność i zasalutował”.

„Za wykazaną odwagę osobistą, stwierdzoną, wielokrotnie wobec wroga” generał Sikorski odznaczył go Orderem Wojennym Virtuti Militari (odznaczeniem przyznawanym głównie żołnierzom).

Wcześniej odznaczony został m.in. francuską Legią Honorową, czeskim Orderem Białego Lwa i Orderem Polonia Restituta. Pośmiertnie prezydent Lech Wałęsa nadał mu natomiast Order Orła Białego.

 „Ojciec miasta”

Cyryla Ratajskiego, już w czasach jego kadencji jako prezydenta Poznania, określano mianem „ojca miasta”. Słusznie, gdyż dzięki zdolnościom, pracowitości, twórczemu działaniu oraz ofiarności na rzecz miasta i mieszkańców w pełni sobie na to zasłużył.

Uważał, że w każdej sytuacji można coś zrobić i – cytując Stefana Kisielewskiego – „polityka to realizowanie aktualnych możliwości”.

 

Dr ANDRZEJ ZARZYCKI jest autorem kilkunastu monografii poświęconych dziejom Poznania i Wielkopolski, w tym biografii „Na przekór wątpiącym i zrozpaczonym. Cyryl Ratajski 1875-1942” oraz inicjatorem budowy pomnika Cyryla Ratajskiego, który odsłonięto w Poznaniu w 2002 r.


Dodatek do „Tygodnika Powszechnego” 9/2025

Redakcja: Wojciech Pięciak

Okładka: Cyryl Ratajski / narodowe archiwum cyfrowe

Tp typografia: Andrzej Leśniak

Fotoedycja: Grażyna Makara

 

Partnerem dodatku są Wydawnictwo Miejskie Posnania i Metropolia Poznań 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 9/2025

W druku ukazał się pod tytułem: „Tylko z miłości powstaje czyn twórczy”

Artykuł pochodzi z dodatku Cyryl Ratajski i jego Poznań