Cristina Rivera Garza: Walka o pamięć i prawdę

W twórczości Cristiny Rivery Garzy fakt miesza się z fikcją, poezja z reportażem, a opowieść, choć osobista, nosi ślady politycznego manifestu. Jedna z najważniejszych meksykańskich pisarek wreszcie pojawi się w Polsce.
Czyta się kilka minut
Cristina Rivera Garza // Fot. Basso Cannarsa / Opale / East News
Cristina Rivera Garza // Fot. Basso Cannarsa / Opale / East News

Zadebiutowała w 1999 r. powieścią „Nadie me verá llorar” (Nikt nie zobaczy, jak płaczę) opartą na prawdziwej historii kobiety zamkniętej w szpitalu psychiatrycznym w Meksyku na początku XX wieku. Książka o granicach szaleństwa, pamięci, tożsamości i opresyjności systemu zachwyciła rodzimego prozaika Carlosa Fuentesa, który szybko okrzyknął Cristinę Riverę Garzę „objawieniem”.

Kolejne przekłady jej dzieł gruntowały pozycję pisarki w Stanach Zjednoczonych, w których autorka mieszka od lat dziewięćdziesiątych. Uznanie międzynarodowej publiczności przyniosła jej natomiast samodzielnie przetłumaczona na angielski książka „El invencible verano de Liliana”, za którą w 2024 r. otrzymała Nagrodę Pulitzera. Po „Niezniszczalne lato Liliany” w tłumaczeniu Aleksandry Wiktorowskiej będziemy mogli sięgnąć już jesienią. 

Co dzień jedna więcej

W lipcu 1990 r. dwudziestoletnia siostra Cristiny – Liliana Rivera Garza – padła ofiarą swojego byłego zaborczego partnera. Kobieta i jej rodzina nigdy nie doczekały się sprawiedliwości i skazania sprawcy. Za powstaniem książki, o której tu mowa, stoi niezgoda na przemilczenie tej historii.

Do morderstwa doszło w czasach, kiedy meksykańskie prawo podobne akty przemocy klasyfikowało bardzo ogólnie, jako crimen de pasión, czyli odpowiednik polskiej zbrodni w afekcie. Największe znaczenie dla wyodrębnienia kategorii zabójstwa ze względu na płeć w Meksyku miał wyrok Międzyamerykańskiego Trybunału Praw Człowieka z 2009 r., w którym uznano, że państwo nie posiada mechanizmów gwarantujących ofiarom dążenie do sprawiedliwości. Wieńczył on sprawę związaną z falą zabójstw kobiet w Ciudad Juárez trwającą od 1993 r. 

Orzeczenie, a także długotrwałe naciski społeczne doprowadziły do nazwania tego rodzaju zbrodni kobietobójstwem (feminicidio) i uwzględnieniem go w prawie federalnym. Zmiana języka – w tym wypadku bezpośrednie wskazanie na płeć jako motywację do dokonania morderstwa – stanowi więc pierwszy krok do przedefiniowania rzeczywistości. Według oficjalnych źródeł, obecnie każdego dnia ofiarami kobietobójstwa padają od jednej do dwóch, natomiast według statystyk organizacji pozarządowych: nawet od dziesięciu do jedenastu kobiet.

Kiedy w 2019 r. Cristina Rivera Garza wraca do stolicy Meksyku, by oficjalnie wznowić śledztwo w sprawie śmierci swojej siostry, opinia publiczna żyje sądowym zwycięstwem Araceli Osorio – matki Lesvy, której ciało odnaleziono dwa lata wcześniej na kampusie uniwersyteckim. Mimo że 22-latka została uduszona kablem z budki telefonicznej, lokalne władze próbowały zatuszować sprawę, sugerując samobójstwo. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że do publicznej wiadomości podawano krzywdzące informacje na temat życia prywatnego zamordowanej dziewczyny. Wydarzenia te wywołały falę protestów i przyczyniły się do rozpoczęcia kampanii #SiMeMatan (#JeśliMnieZabiją), mającej na celu walkę z obarczaniem ofiar winą i odpowiedzialnością za przemoc, której doświadczają.

Prawda i pamięć

Do sprawy Lesvy Berlín Osorio meksykańska pisarka nawiązuje w „Niezniszczalnym lecie Liliany”, podkreślając niezłomną postawę matki, której walka z wymiarem sprawiedliwości przyniosła konkretny rezultat. Morderca stanął przed sądem i został prawomocnie skazany. Niestety, w Meksyku taki wyrok to nadal wyjątek.

Ángel González Ramos, były partner siostry Cristiny, na którego sprawstwo jednoznacznie wskazują zeznania świadków oraz inne dowody, zbiegł zaraz po popełnieniu zbrodni i zmieniwszy tożsamość, wiódł beztroskie życie. Postawienie go przed sądem było niemożliwe. Zdaniem Rivery Garzy sprawiedliwość nie ogranicza się jednak wyłącznie do wymierzenia kary w sensie prawnym. 

Na przekór wszechobecnej pobłażliwości wobec sprawców, aktami zadośćuczynienia stają się dla niej walka o prawdę i podtrzymywanie pamięci o ofiarach. W eseju „¿De qué se ríe el feminicida?” (Z czego śmieje się kobietobójca?) pisarka przekonuje: „Za każdym razem, gdy widzę, w jaki sposób czytelnicy przyjmują »Lilianę«, mówię sobie, że wszyscy razem uczestniczymy w bardziej rozległej, być może nawet kosmicznej sprawiedliwości, polegającej na tym, że dzięki wspólnej i walczącej pamięci pozostaje ona tutaj, obecna” (tłum. własne).

Cristina Rivera Garza staje w jednym szeregu z kobietami, które postanowiły zawalczyć o nazywanie przemocy i jej sprawców po imieniu, zarówno w społecznej świadomości, jak i w jurysdykcji. 

Otwieranie szuflad

Jury Nagrody Pulitzera zaklasyfikowało jej książkę do kategorii literatury wspomnieniowej i autobiografii, jednak takie ramy gatunkowe są sporym uproszczeniem. „Niezniszczalne lato Liliany” zawiera pisaną z osobistej perspektywy kronikę wydarzeń, które rozegrały się w stolicy Meksyku ponad trzydzieści lat temu. Jest również sprawozdaniem ze śledztwa prowadzonego współcześnie przez autorkę oraz hymnem na cześć życia. 

W swojej twórczości Cristina Rivera Garza miesza fakt z fikcją, poezję z reportażem, a jej opowieść, mimo że osobista, nosi ślady politycznego manifestu. Choć w „Niezniszczalnym lecie Liliany” opisuje prawdziwe wydarzenia, nie przestaje eksperymentować z formą. W efekcie otrzymujemy wielogłosową, achronologiczną i uwzględniającą różne punkty widzenia narrację. Autorka nie pozostawia jednak wątpliwości co do tego, kto jest tu najważniejszy: życie młodszej siostry opowiada z jej perspektywy. Udaje się to dzięki pamiętnikom i licznym zapiskom Liliany, które przez trzy dekady pozostawały zamknięte w pudłach chroniących wspomnienia o ukochanej siostrze i córce. Stały się one materiałem źródłowym, zaświadczającym o ostatnich latach życia kobiety, które Cristina odtwarza ze skrupulatnością archiwistki.

Rivera Garza nie jest pierwszą meksykańską pisarką, która, wychodząc od osobistego doświadczenia, tworzy feministyczny manifest wymierzony w państwo zawodzące swoich obywateli. Za prekursorkę literatury zaangażowanej uznaje się tam Rosario Castellanos. Przez Elenę Poniatowską, również podejmującą w swojej twórczości zagadnienia wykluczenia i społecznej roli kobiet, została ona nazwana „katedrą meksykańskiej literatury”, która mimo zmieniających się czasów inspiruje kolejne pokolenia. To właśnie cytatem z poematu Castellanos Garza rozpoczyna opowieść o Lilianie: „Tutaj, pod tą gałęzią, możesz mówić o miłości. Tam dalej leży prawo, potrzeba, tor sił, domena horroru. Bastion kary. Tam dalej – nie” (tłum. Aleksandra Wiktorowska).

Czyhające miasto

Stolica Meksyku odgrywa w tej historii rolę pełnoprawnego bohatera i, podobnie jak w wierszu Castellanos, funkcjonuje jako strefa terroru. Ramię w ramię z autorką powracamy do miasta będącego nie tylko świadkiem tragedii, ale również jej współsprawcą. Sporo miejsca poświęcone zostało tu opisowi poszczególnych dzielnic, a głównym kryterium w ich ocenie stanowi poziom bezpieczeństwa w każdej z nich. 

Miasto nawet na chwilę nie pozwala tracić czujności, szczególnie w towarzystwie mężczyzn. Kiedy kierowca taksówki proponuje zmianę trasy, Cristina wraz z przyjaciółką głośno się temu sprzeciwiają. Sytuacja zmienia się, gdy kolejne auto, do którego wsiadają, prowadzi kobieta – automatycznie czują ulgę, chronią się „pod gałęzią”, pozwalając sobie na wyrażenie emocji.

Być może nasze drogi przecięły się, kiedy w 2019 r. przemierzałam te same ulice stolicy Meksyku, co Cristina Rivera Garza. Zbierałam materiały do książki o Elenie Poniatowskiej, codziennie odwiedzając ją w dzielnicy Chimalistac. Nieustannie słyszałam, by zachować ostrożność podczas przemieszczania się po mieście; zachód słońca wyznaczał moment, po którym bezwzględnie powinnam być w domu. Na monitorach zainstalowanych w autobusach, do których wsiadałam, wyświetlano informacje o osobach zaginionych, bezskutecznie poszukiwanych przez bliskich. Twarze, które pojawiały się w tych ogłoszeniach, towarzyszyły mi oraz pozostałym podróżnym, wzmagając stan ciągłego zagrożenia. Przestrzeń publiczna w Meksyku jest stale podszyta groźbą przemocy, wymierzonej zwłaszcza w kobiety.

Niezniszczalna, niezwyciężona

Liliana Rivera Garza większość życia spędziła w Toluce, mieście położonym w niedużej odległości od stolicy Meksyku. Miała wielu przyjaciół i krewnych, intensywnie przeżywała pierwsze zadurzenia i miłosne rozterki, z zaangażowaniem opisując swoje doświadczenia. Przywiązanie do innych wyrażała głośno i namiętnie, z młodzieńczą egzaltacją, za to jej smutek szybko przeradzał się w rozpacz, od której próżno szukać ucieczki.

Z Ángelem Gonzálezem Ramosem zaczęła spotykać się w wieku nastoletnim, po dwóch latach jego starań. Pierwsze drobne nieporozumienia z czasem eskalowały, a zaborczość chłopaka prowadziła do agresji psychicznej i fizycznej kierowanej w stronę Liliany. Dziewczyna długo ignorowała bliskich odradzających jej kontynuowanie związku, jednak po wyjeździe na studia architektoniczne do stolicy Meksyku stawała się coraz bardziej świadoma swojego zagrożenia. Jej notatki z tego okresu są pełne wątpliwości, chęci samostanowienia i przerwania toksycznej relacji, a także kwestionowania miłości jako takiej.

Z przytaczanych przez Cristinę zapisków siostry wyłania się postać zachłannej na życie, uosabiającej młodzieńczą radość i ufność, pełnej ambicji, snującej odważne plany na przyszłość dziewczyny. „W środku zimy zrozumiałem wreszcie, że mam w sobie niezniszczalne lato” (tłum. Maria Leśniewska). Autorka znalazła tę myśl Alberta Camusa w jednej z ostatnich notatek zmarłej. Hiszpańskie invencible z „El invencible verano de Liliana” można tłumaczyć jako „niezwyciężone” lub „niezniszczalne”. Te określenia trafnie oddają postawę obu sióstr. Liliana walczyła o swoją niepodległość do końca.

W epilogu Rivera Garza opowiada o przebytej drodze, umożliwiającej jej wyjście ze stanu odrętwienia, w jakim trwała od momentu śmierci najbliższej osoby. Siłę odnalazła dzięki pływaniu. Powrót do współdzielonej z siostrą w dzieciństwie rutyny, przerwanej w dorosłym życiu, okazał się dla niej oczyszczający.

Pływanie było częścią także mojej codzienności i wiem, jak ogromną moc daje zanurzenie się w jeziorze, morzu czy oceanie. Woda wyłącza nas z kontekstu społecznego, obmywa z płci, wieku i rasy. Patriarchalne społeczeństwo i jego pułapki, zostając na brzegu, tracą na sile. Dzięki wodzie powrót do pierwotności i czasów dzieciństwa staje się możliwy, a bliskość z naturą nie ogranicza, lecz daje wolność.

„Liliana to imię, które nadałam swojej wolności” – zapisała Cristina Rivera Garza i myślę, że jest to ten rodzaj wewnętrznego wyzwolenia, o które zawalczyć powinna każda z nas.


Cristina Rivera Garza (ur. 1964) – nagradzana meksykańska prozaiczka, poetka, eseistka i wykładowczyni na Uniwersytecie w Houston. Mieszka w Stanach Zjednoczonych. Jej książka „Niezniszczalne lato Liliany” znalazła się w finale National Book Award, a w 2024 roku otrzymała Nagrodę Pulitzera. 


„Co dzień jedna więcej” - rozmowa Tomasza Pindla z Cristiną Riverą Garzą na Festiwalu Conrada odbędzie się w niedzielę 22 października 2026 roku. Szczegóły na stronie festiwalu »


Wspieraj Festiwal Conrada! Kup bilety dobrej woli i festiwalowe pamiątki »


Organizatorzy Festiwalu Conrada: Miasto Kraków, KBF, Fundacja Tygodnika Powszechnego
Partnerzy strategiczni: Tygodnik Powszechny, Teatr im. J. Słowackiego w Krakowie
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z dodatku Magazyn Conrad nr 2/2026