Reklama

Ładowanie...

Były ksiądz, jeszcze człowiek

09.05.2004
Czyta się kilka minut
Podczas kolędy, pani pracująca w Urzędzie Pracy opowiedziała mi o “dziwnym przypadku". Zgłosił się do nich mężczyzna, około 40-letni, poszukujący pracy. Zapytano go, co potrafi i gdzie ostatnio pracował. - Właściwie nie wiem, co mógłbym robić - odpowiedział - parę miesięcy temu byłem jeszcze księdzem z 8-letnim stażem.
P

Pracownicy urzędu nie wiedzieli, jak się zachować. Mieli jedynie posadę konserwatora w ośrodku rekreacyjno-wodnym. Ofertę przyjęto, ale “szczęśliwiec" pozostawił wiele do myślenia świeckim, którzy spotkali się z eks-księdzem. Większość - jak wynikało z relacji mojej rozmówczyni - była zgorszona, niektórzy potępiali taki czyn, inni mówili, że to już nie człowiek.

Były ksiądz na pewno jest człowiekiem. Nawet w złodziejach, mordercach czy narkomanach można doszukać się człowieczeństwa, dlaczego w przypadku eks-księży tak łatwo tego nie zauważyć?

Pod jednym z supermarketów zaczepił mnie człowiek żebrzący o parę groszy. Do 1998 r. był moim współbratem w kapłaństwie. Mój kolega, z którym pracowałem w jednej z parafii, jest teraz specjalistą w firmie komputerowej. Inny krótko przed feriami spakował się i wyjechał z parafii, postanawiając nie zakładać...

3959

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]