90. urodziny Tadeusza Żychiewicza

Cięte pióro, niezwykły słuch na człowiecze skargi, brak jakiegokolwiek kompromisu z doktrynerstwem, hipokryzją, myślowym wygodnictwem i niezadowolenie z tego, co się już udało napisać. Tak mógłby wyglądać spis cech dobrego pisarza religijnego i tak można opisać TADEUSZA ŻYCHIEWICZA, którego 90-lecie urodzin obchodziliśmy 12 stycznia.
Czyta się kilka minut
Tadeusz Żychiewicz / fot. Michał Okoński
Tadeusz Żychiewicz / fot. Michał Okoński

Pochodził z Rzeszowszczyzny. W młodości chciał zostać konstruktorem lotniczym, ukończył Liceum Mechaniczne we Lwowie. W czasie wojny działał w AK, z tego powodu po wojnie nie dostał się na Politechnikę Krakowską, za to ukończył historię sztuki na UJ. Od końca 1956, w redakcji „Tygodnika Powszechnego”. Wydał ponad dwadzieścia książek, w tym zbiór reportaży „Ludzie ziemi nieświętej”, słynną „Pocztę ojca Malachiasza”, cykl rozważań biblijnych „Stare Przymierze”, „Żywoty”, „Cnoty i niecnoty” oraz „Jajko miejscami świeże, czyli pytania dla teologów”. Zmarł 11 listopada 1994 roku.

Przypominamy jego postać dlatego, że jest warta naszej pamięci, ale czynimy to nie z nostalgii, tylko po to, by podpatrywać, jak o Bogu i sprawach ludzkich pisać dziś z pasją, celnie i ciekawie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2012