Reklama

Żeby tylko się nie zgubić

Żeby tylko się nie zgubić

10.07.2005
Czyta się kilka minut
Znam Polskę tuż popeerelowską. Pamiętam jej otwartość, gościnność, bezkompromisowość, jej osadzenie w kulturze wysokiej. Zdążyłem jeszcze zajrzeć do Piwnicy pod Baranami w czasach Piotra Skrzyneckiego, zdążyłem nagrać jego głos na kasecie magnetofonowej i przedstawić go Francuzom, którzy zapomnieli już wtedy, czym tak naprawdę jest kabaret literacki.
T

Teraz, kiedy tu przyjeżdżam, zauważam z przerażeniem, że to, co decydowało o moim kompleksie wobec Polski, to, co stanowiło największą wartość tego kraju - ta żywa, głęboka łączność z kulturą, dla której, jak w wierszu Herberta, warto było pokonywać rzeki graniczne i zasieki - należy już do przeszłości. Warszawa obrasta szkaradnymi, antyestetycznymi “świątyniami pieniądza", a apogeum tego procesu zdaje się zapowiadać monstrum wyrastające właśnie przed Dworcem Centralnym.

Z Polakami, przynajmniej w Warszawie, rozmawia się już niemal wyłącznie o pieniądzach, rynkach kapitałowych i kredytach. Ten kraj zbyt łatwo przeszedł od realnego socjalizmu do dzikiego, paraamerykańskiego kapitalizmu, który - paradoksalnie - obniża jego wartość. Także turystyczną.

Bo cudzoziemcy, a przynajmniej Francuzi, przyjeżdżali tu, i nadal chcą przyjeżdżać, po coś...

2076

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]