Z samego ranka. Co dzieje się w szpitalu w obwodzie ługańskim

LENA JAMPOLSKA, lekarka ze szpitala psychiatrycznego w miasteczku Swatowie, po ukraińskiej stronie frontu, obwód ługański: Siedzimy wszyscy w schronie, w piwnicy.

Czyta się kilka minut
Mieszkańcy zbierają wodę ze studni w mieście Schastia, niedaleko miasta Ługańsk na wschodzie Ukrainy, 23 lutego 2022 r. / ANATOLII STEPANOV/AFP/East News /
Mieszkańcy zbierają wodę ze studni w mieście Schastia, niedaleko miasta Ługańsk na wschodzie Ukrainy, 23 lutego 2022 r. / ANATOLII STEPANOV/AFP/East News /

ALEKSANDRA WOŹNIAK, współpracowniczka „Tygodnika Powszechnego” z Drohobycza: Halo, Lenoczka, dzień dobry!

LENA JAMPOLSKA: Halo, halo!

Jak się masz, Lenoczka? Jak się czujesz?

U nas wszystko w porządku…

Halo? W porządku?

Z samego ranka ostrzelali nas. Ale byliśmy przygotowani. Wszyscy zeszli do schronów, do piwnic. No i teraz siedzimy w piwnicy. A u ciebie jak?

Lenka, znaczy, ostrzelali waszą okolicę? Gdzieś blisko uderzyło?

[Milczenie] Tak, tak.

Jacyś ludzie… Ktoś zginął?

Tak tak. Ci żołnierze, którzy byli na posterunku, niedaleko od nas. Tam było ich szesnastu. Nie wiem, ilu z nich zginęło, ilu jest rannych. Nie wiem… Tylko że tych rannych to do szpitala brali… [cisza]

- Lena? Halo, Lena?

[Połączenie przerwane]

W czwartek 24 lutego rano rozmawiała Aleksandra Woźniak


CZYTAJ TAKŻE: 

SCHRONIENIE CHORYCH DUSZ. HISTORIA SZPITALA W SWATOWIE: Jednych porzuciły rodziny, inni przeżyli za wiele, by zachować zdrowie psychiczne. Na wojnie najszybciej zapomina się o najsłabszych. Tu są bezpieczni. Chwilowo >>>


LENA JAMPOLSKA jest ordynatorką w szpitalu psychiatrycznym w miasteczku Swatowe w Donbasie, położonym po ukraińskiej stronie frontu. Jest to największy taki szpital w ługańskim, po 2014 r. trafiało do niego wiele ofiar wojny. W minionych latach do szpitala w Swatowem kilkakrotnie docierała pomoc, organizowana przez redakcję i czytelników „Tygodnika Powszechnego”.

 

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”