Reklama

Ładowanie...

Wyjście z piekła

21.09.2010
Czyta się kilka minut
Skąd bierze się nowe zainteresowanie problemem poronień? Być może u źródeł leży bardziej świadome definiowanie życia osoby, skutek sporów między zwolennikami ruchu pro-choice a pro-life.
/ fot. Jason M / stock.xchng
P

Pierwszy w Polsce pogrzeb "dzieci utraconych" zorganizowały w 2005 r. Fundacja Nazaret i Szpital św. Rodziny. Środowiska medyczne zareagowały oburzeniem. Prokuratura na wniosek ministerstwa zdrowia wszczęła działania sprawdzające - dyrektorowi szpitala groziło do 3 lat pozbawienia wolności za "niedopełnienie obowiązków służbowych" lub "zbywanie w celach zarobkowych cudzych komórek i/lub tkanek". Publicystka "Gazety Wyborczej" pomysł określiła jako "makabryczny" - przypomina prof. Bogdan Chazan w książce "Poronienie. Zrozumieć rodziców po stracie".

Książka jest zbiorem artykułów na temat poronienia. Uwzględnia perspektywę położniczą, terapeutyczną, teologiczną, duszpasterską i punkt widzenia wiary. Każda z nich jest jednak podporządkowana świadectwu samych rodziców. Głęboka niepewność społeczna, której wyrazem były wydarzenia 2005 r., jest po pierwsze...

8730

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]