Wstęp

Czyta się kilka minut
 / Okładka dodatku
/ Okładka dodatku

Poezja polska jest wielka, ale poezja europejska – jeszcze większa, dlatego już po raz piąty zaprosiliśmy do Gdańska autorów nominowanych do nagrody Europejski Poeta Wolności, przełożyliśmy ich książki, a jeden z nich wróci do domu ze statuetką i kwotą 100 tys. zł. Uhonorowany zostanie również jego tłumacz.

To już piąta edycja, a zarazem jubileusz dziesięciolecia Nagrody i Festiwalu. Czy coś się przez ten czas zmieniło? Niewiele – wciąż jesteśmy najlepsi w przybliżaniu polskiemu czytelnikowi twórczości najciekawszych współczesnych poetów naszego kontynentu.

Znajdujemy się w tej komfortowej sytuacji, że poezja jest niszowa, że nie podlega medialnej presji i trudno na niej zarobić. Dlatego mamy przyjemność poruszania się po marginesach rynku, z dala od zgiełku międzynarodowego targowiska książki. Skupiając się na poezji, możemy być całkowicie wolni.

Ciekawa jest lista krajów, z których pochodzą tegoroczni nominowani, lecz jeszcze bardziej intrygują ich wiersze, które z łupiny języka islandzkiego, azerskiego, niderlandzkiego, armeńskiego, angielskiego, bułgarskiego, fińskiego i mołdawskiego bezbłędnie wyłuskują uniwersalną prawdę o człowieku.

W centrum naszego zainteresowania pozostają poeci i ich książki, ale filarami festiwalu są także debaty: „Korzenie wolności”, „Zagranice polskiej poezji” oraz „Brzmi sensownie”. Pierwsza będzie dotyczyć problemu zakorzenienia, rozmaitych form migracji oraz ich literackich konsekwencji, druga będzie poświęcona fenomenowi popularności polskiej liryki w świecie, ostatnia zaś – poetyckim inspiracjom popularnych muzyków i autorów tekstów. W ramach „Krytycznych kwadransów” wybitni pisarze i literaturoznawcy opowiedzą, dlaczego nie wyobrażają sobie życia bez wierszy, a pod hasłem „Konfrontacje” spotkają się polscy poeci, których na pierwszy rzut oka różni wszystko: wiek, temperament, skala głosu oraz tradycje, z jakich się wywodzą. Osobnym wydarzeniem artystycznym będzie gala wręczenia nagrody EPW, którą wyreżyserował dla nas Wiktor Rubin.

Podobno poezja ma niewielki wpływ na życie zbiorowości, nie jest w stanie obalać ustrojów, zapobiec globalnemu ociepleniu ani walczyć z głodem. A jednak poeta był zawsze na celowniku tyranów. Dlaczego? Ponieważ dobry wiersz uczy nas krytycznego myślenia, impregnuje na fałsz, uwrażliwia na cudzą krzywdę. Wyrasta z wolności i rozbudza potrzebę wolności.

Przekonajmy się o tym w pierwszy weekend wiosny w Gdańsku. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 12/2018