Wiele kwestii dotyczących ks. Bonieckiego zostało już poruszonych i nie chciałabym ich powtarzać. Nie potrafię jednak nie zabrać głosu w tej sprawie i nie napisać kilku chociaż słów, które, Księże Adamie, proszę potraktować jako wyciągnięcie przyjaznej dłoni, głos poparcia dla Księdza dorobku i autorytetu. Większość osób, które wsłuchiwały się i wczytywały w Księdza słowa wie doskonale o ich mądrości. Bywam w przeludnionych salach na spotkaniach z Księdzem. Przychodzą do nich ludzie nie podzieleni na wierzących i nie wierzących. Przyciągnięci ogromną skromnością Księdza, człowieczeństwem i słowami, dla których chcą na tę godzinę rzucić wszystkie uprzedzenia (jedni do Kościoła, drudzy do niewierzących - wrogości nie brakuje niestety po żadnej stronie).
W tym trudnym dla Księdza momencie chciałabym podkreślić fakt, że teraz właśnie widać sens tych słów i postawy. Słowa poparcia ze strony tylu osób świadczą o tym, że jest nam Ksiądz potrzebny. Natomiast ton większości tych głosów poparcia jest najlepszym dowodem na to, że nas Ksiądz czegoś nauczył. Są one pełne wyważenia i pokory oraz szacunku dla Księdza przełożonych, którzy podjęli decyzję, której przecież nie popieramy. Mimo żalu, nie ma buntu. Listy wsparcia mówią o modlitwie i nie szkalują osób o odmiennym poglądzie na sprawę. Założę się, że to Księdza robota!
Kiedyś mieliśmy okazję rozmawiać i na pożegnanie usłyszałam: "Do zobaczenia, Ewka!" Teraz ja mówię "Do zobaczenia!", a na myśli mam zarówno spotkania publiczne jak i media. Do Księży Marianów apeluję z pokorą i pogodą ducha, której nauczył mnie ksiądz Adam: Proszę o nie zabieranie nam głosu, który inspiruje do zastanowienia się nad wartościami chrześcijańskimi i uczy takiej właśnie postawy. Jeśli Księża uznali, że Ksiądz Adam popełnił błąd, to z pewnością przyznają mi również rację, że nie jest wrogiem Kościoła i zrobił dla Niego nieproporcjonalnie więcej dobrego niż złego.
Z pozdrowieniami dla wszystkich o podobnych i odmiennych poglądach,
Ewa
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













