Ale - mimo wszystko - nasz sąsiad zmierza, chociaż powoli, w kierunku zachodnich struktur: NATO i UE. Również dzięki Polsce, z czego mamy prawo być dumni. Nieważne, czy mamy w głowie dziedzictwo Polski Jagiellonów, koncepcje Piłsudskiego czy może te, które głosił Mieroszewski na łamach paryskiej “Kultury" - ważne, że dostrzegamy w nowej Europie Wschodniej partnerów, z którymi chcemy budować jedność kontynentu. Nawet jeśli nie wszyscy w Brukseli są pogodzeni z takim jego kształtem.
W marcu 2006 r. Ukrainę czekają wybory parlamentarne, które, miejmy nadzieję, przypieczętują ubiegłoroczne zwycięstwo demokracji. To test na dojrzałość klasy politycznej - zwłaszcza że tym razem odbędą się już bez pomocy międzynarodowego “okrągłego stołu". Polska transformacja może być przykładem dla Ukraińców. Budowa demokracji i społeczeństwa obywatelskiego na gruzach totalitarnego państwa wymaga czasu. Żal i rozgoryczenie są zrozumiale. Ale - na szczęście - na Ukrainie słychać dziś nie tylko głosy rozczarowania. Ludzie potrafią docenić zmiany. Nawet jeśli odczuwają je po tym, że w gazetach czytają prawdę.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















