Ukraina rok później

Ukraina jest niepodległa od 1991 r., ale wolnym narodem Ukraińcy są dopiero od roku. Dzięki wydarzeniom nazwanym Pomarańczową Rewolucją stali się też suwerenem. Dziś Ukraina, jak każdy kraj, który niedawno wybił się na niezależność, przeżywa różne problemy. Pomarańczowa Rewolucja nie rozwiązała żadnego z nich, bo nie mogła, ale stworzyła szansę, aby powoli je rozwiązywać. Wymieńmy kilka: korupcja, konflikty społeczne, ubóstwo, polityczne podziały i bizantyjskie zwyczaje polityków (także tych pomarańczowych). Stąd rozczarowania, bo Ukraińcy liczyli na zmiany szybkie.
Czyta się kilka minut
 /
/

Ale - mimo wszystko - nasz sąsiad zmierza, chociaż powoli, w kierunku zachodnich struktur: NATO i UE. Również dzięki Polsce, z czego mamy prawo być dumni. Nieważne, czy mamy w głowie dziedzictwo Polski Jagiellonów, koncepcje Piłsudskiego czy może te, które głosił Mieroszewski na łamach paryskiej “Kultury" - ważne, że dostrzegamy w nowej Europie Wschodniej partnerów, z którymi chcemy budować jedność kontynentu. Nawet jeśli nie wszyscy w Brukseli są pogodzeni z takim jego kształtem.

W marcu 2006 r. Ukrainę czekają wybory parlamentarne, które, miejmy nadzieję, przypieczętują ubiegłoroczne zwycięstwo demokracji. To test na dojrzałość klasy politycznej - zwłaszcza że tym razem odbędą się już bez pomocy międzynarodowego “okrągłego stołu". Polska transformacja może być przykładem dla Ukraińców. Budowa demokracji i społeczeństwa obywatelskiego na gruzach totalitarnego państwa wymaga czasu. Żal i rozgoryczenie są zrozumiale. Ale - na szczęście - na Ukrainie słychać dziś nie tylko głosy rozczarowania. Ludzie potrafią docenić zmiany. Nawet jeśli odczuwają je po tym, że w gazetach czytają prawdę.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 51/2005