Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Trzy prawdy prałata Viganò

Trzy prawdy prałata Viganò

19.03.2018
Czyta się kilka minut
Ksiądz Dario Edoardo Viganò, prefekt ds. komunikacji w Watykanie, pochwalił się na konferencji prasowej listem od Benedykta XVI.
L’OSSERVATORE ROMANO / EAST NEWS
P

Papież emeryt wyraża radość z nowej serii wydawniczej pt. „Teologia Franciszka”, która ukazuje jego następcę jako „człowieka o głębokiej filozoficznej i teologicznej formacji” oraz dowodzi „wewnętrznej ciągłości między pontyfikatami”.

Krótki list wydrukowano i przekazano dziennikarzom wraz z fotografią pierwszej strony. Sensacyjna wiadomość – papież Benedykt przerywa milczenie! – obiegła świat. Szybko jednak dziennikarze zauważyli, że treść opublikowana w komunikacie jest krótsza od wersji czytanej na konferencji, a na zdjęciu fragment listu został komputerowo rozmazany, aby uniemożliwić jego odczytanie. Pojawiły się oskarżenia o cenzurę. Brakujący tekst odtworzono z nagrań. Wynika z niego, że Benedykt odmówił napisania recenzji do wspomnianej serii, tłumacząc, że „pisze i wypowiada się tylko o książkach, które przeczytał”.

Koronkowa akcja ks. Viganò – by grzeczną odmowę przekuć w tekst pochwalny – zakończyła się samobójczym golem, przynosząc więcej wizerunkowych strat niż korzyści. A dziennikarze widząc, że prałat lubi dawkować prawdę po akapicie, poprosili Stolicę Apostolską o pełny tekst listu. I tak odnalazł się następny fragment, w którym emerytowany papież wyraża dezaprobatę wobec autora jednej z książek, znanego z „podważania autorytetu magisterium Kościoła”.

Biuro prasowe tłumaczy teraz, że nie opublikowało od razu całego listu, gdyż… papież Benedykt zastrzegł jego prywatność. Pokusa, by choć mały fragment wykorzystać dla marketingu, okazała się jednak silniejsza dla prałata Viganò, który bardzo się starał, by „cnotę zachować, a rubelka nie stracić”. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka włoskich...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]