Reklama

Totus Tuus

Totus Tuus

31.03.2009
Czyta się kilka minut
Kard. Stanisław Dziwisz: Słowa "Pozwólcie mi odejść do domu Pana" oznaczały "Wy róbcie swoje, a mnie zostawcie w spokoju, bo ja chcę się przygotować". Nie chodziło przecież o pozbawienie się troski lekarzy, których zawsze słuchał. Rozmawiała Katarzyna Kolenda-Zaleska (TVN24)
Abp Stanisław Dziwisz i Jan Paweł II, Bolonia, 27 września 1997 r. /fot. Gianni Giansanti / Sygma / Corbis
K

Katarzyna Kolenda-Zaleska: Niedawno otwierał Ksiądz Kardynał w Krakowie wystawę poświęconą Janowi Pawłowi II. Kiedy wszyscy wyszli i został Ksiądz Kardynał w sali sam, podszedł do portretu Jana Pawła II i pogłaskał go. Czy Ksiądz Kardynał bardzo tęskni za Janem Pawłem II?

Kard. Stanisław Dziwisz: Całe moje życie było związane z Janem Pawłem II. Przyszedłem do niego jako młody ksiądz w trzecim roku kapłaństwa i pozostałem przez 39 lat. W służbie. Traktowałem go jak ojca. A gdy traci się ojca, pozostaje ten sentyment żałoby. Z drugiej strony jestem przekonany i doświadczyłem tego, że w tej chwili on jest ze mną bardziej niż ja z nim. Może za życia było odwrotnie. I to, że jest ktoś, kto śledzi moje kroki, przynosi mi spokój wewnętrzny.

Ksiądz Kardynał powiedział mi tuż po śmierci Jana Pawła II, że cały czas czuje go...

10884

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]