Reklama

„Ten dzień, co jest miłość”

„Ten dzień, co jest miłość”

20.04.2003
Czyta się kilka minut
J

Jak „nieba płynnych pogód” płynne są i ptaki, i drzewa, i serca, i „ciała kryształ pełen owoców białych”, i „kroków korowody”, i usta, i śmiech, i płakanie. Ale jest taka miłość, która nie godzi się z tym płynnym stanem rzeczy, miłość jak potężna metafora przenosząca to, co płynne, w stan niekończącego się trwania. Mówi ona:

nie odpłynie, zostanie.
Uniosę je, przeniosę
jak ramionami - głosem,
w czas daleki, wysoko,
w obcowanie obłokom.

To tylko tekst wiersza Baczyńskiego, „Miłość”, pisany we wrześniu 1942 r., a jednak jakby słychać było głos. Bo poezja jest głosem, nie tylko tkaniną powiązanych ze sobą znaków. Głos ten nie sprowadza się do muzycznego potencjału wiersza, ale trwa w pozaznakowym rejestrze. Wszystko inne w wierszu jest konwencją. Bez tego głosu może on co najwyżej brzęczeć jak miedź, a tak jest poezją, która przenosi rzeczy...

4006

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]