Szwecja w „Książkach”

Gdy moje dwie dorosłe już córki były małe, bardzo lubiłem im czytać. Do naszych ukochanych lektur należały historie Gunilli Bergström o Albercie Albertsonie.
Czyta się kilka minut

Na liście rodzinnych bestsellerów znalazły się też książki o Pettsonie i Findusie autorstwa Svena Nordquista. Oraz – oczywiście – twórczość Astrid Lindgren, zwłaszcza jej opowieści o Madice. Skądinąd doskonały przykład literatury świetnie opisującej problemy społeczne.

Moje najcieplejsze wspomnienia wiążą się z rodzinnymi wypadami samochodowymi i tymi magicznymi chwilami, gdy słuchaliśmy wspólnie audiobooka „Bracia Lwie Serce” Astrid Lindgren. Wspaniała historia, w niezwykły sposób rozprawiająca się z być może najtrudniejszym dla dzieci (i nie tylko) zagadnieniem – problemem śmierci.

Szwedzka literatura dziecięca obfituje zresztą w wiele pozycji traktujących o tzw. trudnych tematach. Cieszę się, że wiele z tych książek ukazało się po polsku, i z tego, co wiem, cieszą się sporą popularnością.

Od jakiegoś czasu literatura szwedzka utożsamiana jest na świecie z kryminałami, których sam jestem wielkim fanem. Do gustu przypadły mi zwłaszcza „Niespokojny człowiek” autorstwa Henninga Mankella czy „Umierający detektyw” Leifa GW Perssona – obie książki to oprócz fascynującej intrygi także doskonałe studium starzenia się. Myślę, że w tym tkwi ogromna siła tej prozy. W szwedzkich kryminałach nie chodzi bowiem wyłącznie o to, kto zabił. Czytelników pociąga też psychologiczne i społeczne tło wydarzeń, które staje się nieodłączną częścią opowieści.

Jeśli natomiast mowa o szwedzkiej klasyce, na myśl od razu przychodzą mi August Strindberg i jego „Mieszkańcy Hemsö” oraz poezja Hjalmara Gullberga, a wiersz „Łuki romańskie” noblisty Tomasa Tranströmera nigdy nie pozostawia mnie obojętnym. Bo czy można pozostać obojętnym wobec słów (tu w przekładzie Leonarda Neugera): „Nie wstydź się tego, że jesteś człowiekiem, bądź dumny! / W twoim wnętrzu otwiera się sklepienie za sklepieniem bez końca. / Nigdy nie będziesz gotowy i tak jest słusznie”.

Życzę Państwu udanej przygody ze szwedzką literaturą.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2013