Sprawa rządu i wątki poboczne

Scenariusz został zrealizowany: sejm odmówił poparcia Markowi Belce. Tzw. pierwszy krok został wykonany - teraz pora na następne. Ale niezależnie już od sporu, czy rządy fachowców mają sens (i szansę na sukces - zwłaszcza w sytuacji, kiedy pozbawione są spójnego zaplecza politycznego) oraz prognoz, kto może zyskać na kolejnych wariantach terminu wyborów (wyborach jak najszybszych, wyborach jesiennych i wyborach przyszłorocznych), parlamentarna dyskusja pokazała - czasem kolejny już raz - kilka prawidłowości polskiego życia politycznego.
Czyta się kilka minut

A to, przykładowo, że ugrupowanie, chcące uchodzić za poważne i podkreślające swą propaństwowość, nie wyklucza aliansu z partią znaną od początku swego istnienia z politycznego oportunizmu (przypadek ewentualnego sojuszu Prawa i Sprawiedliwości z Polskim Stronnictwem Ludowym pod wodzą Janusza Wojciechowskiego, który nie tak dawno sugerował możliwość aliansu z “Samoobroną").

A to że w momentach politycznych przesileń w Polsce musi pojawić się straszak lustracyjny i wątek teczek bezpieki (poseł Łapiński i jego opowieści o współpracy premiera Belki ze służbami specjalnymi PRL). A to że nawet w najpoważniejszych dla kraju kwestiach głosowanie zależeć może od banalnej zdawałoby się kwestii poselskich uposażeń (syndrom tzw. partii strachu). A to że z trybuny sejmowej poseł może rzucać dowolnymi oskarżeniami i nie sposób wyegzekwować, by poparł swe zarzuty minimalnymi choćby dowodami (poseł Andrzej Lepper i jego sugestie o interesach między posłem Janem Rokitą i sądzonym za nadużycia w PZU Grzegorzem Wieczerzakiem). A to że po 15 latach pobytu w sejmie poseł Jan Rokita zauważył, że niektórzy jego koledzy parlamentarzyści przemawiają czasami nawaleni jak szpadle.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2004