Polemika z tekstem „Hiszpania na rozdrożu”: Gdzie są ofiary faszystów?

Ofiarą faszystowskiego reżimu Franco padli nie tylko przeciwnicy polityczni, ale też cała rzesza zmuszonych do emigracji uczonych, profesorów i artystów.
Czyta się kilka minut
Fot. delillah / Adobe Stock
Fot. delillah / Adobe Stock

Piszę w reakcji na artykuł Pauliny Guzik o Hiszpanii, opublikowany w związku z wizytą Leona XIV w tym kraju. Uważam, że obiektywne, profesjonalne dziennikarstwo powinno przedstawiać opinie obu (lub więcej) stron. Zasada audiatur et altera pars powinna być podstawą, a w tekście przedstawiony jest wyłącznie punkt widzenia prawicowy, katolicki w wersji konserwatywnej, wedle którego w Hiszpanii w czasie wojny domowej i w latach 30. panował „czerwony terror”, wskutek czego straciło życie wielu księży, generał Franco był nacjonalistą, a na polach Hiszpanii widoczne są masowe groby zamordowanych katolików (!). 

A gdzie są masowe (i nie tylko masowe) groby w przybliżeniu trzy razy liczniejszych Hiszpanów zamordowanych przez drugą stronę? Słowo „faszyzm” w ogóle nie pada w całym artykule! Generał Franco i wspierające go siły polityczne to byli faszyści, a ich ofiarą padli nie tylko lewicowi lub liberalni przeciwnicy polityczni, lecz także cała rzesza zmuszonych do emigracji uczonych, profesorów, artystów i pisarzy. Symbolem strat dla kultury – tej wolnej, duchowo niezależnej – niech będzie nie tylko morderstwo jednego z największych poetów hiszpańskich XX wieku, Federica Garcíi Lorki, ale także to, że do dziś nie ma jego grobu, a bojówka faszystowska odpowiedzialna za jego zamordowanie nigdy nie stanęła przed sądem.

Wojna domowa w Hiszpanii to ogromna, bolesna rana, bardzo złożona i skomplikowana sprawa, z którą ani Hiszpania, ani Europa się nie rozliczyły. Nie można tak stronniczo pisać o ważnej części europejskiej historii.

Dr hab. Katarzyna Mroczkowska-Brand,
historyczka literatury, hispanistka, komparatystka

Od redakcji:

Tekst Pauliny Guzik był reportażem z papieskiej wizyty, nie artykułem o wojnie domowej czy jej społecznych konsekwencjach. Zadaniem autorki było opisanie przygotowań do pielgrzymki i dotarcie do osób w nie zaangażowanych, a nie dobieranie bohaterów według politycznego parytetu.

Tekst nie gloryfikuje też gen. Franco – jego rządy określone zostały jako dyktatorskie i nacjonalistyczne – a wspomnienie męczenników „czerwonego terroru” nie oznacza lekceważenia ofiar reżimu – wynika z prostej zasady, że Watykan wynosi na ołtarze jedynie katolików. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru Nr 26/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Polemika z tekstem „Hiszpania na rozdrożu”