Reklama

Rytualizm: stary pretekst

Rytualizm: stary pretekst

09.07.2007
Czyta się kilka minut
Odkrycie głębokiego sensu liturgii wymaga nietrywialnego świadectwa tych, którzy odpowiadają za nasze wykształcenie wtej materii. Nikt rozsądny nie będzie oczekiwał, że odczytanie na forum pliku notatek uczyni słuchaczy duchowo bogatszymi.
W

W dyskusji skoncentrowanej mniej lub bardziej ściśle wokół kwestii "umierania Boga" Jarosław Dudycz zwrócił uwagę na stare zjawisko, nazwane przezeń "nowym rytualizmem". Chciałbym się odnieść do kilku wątków, jakie z pewnym wysiłkiem wyróżniłem w jego tekście - artykuł nie jest bowiem jednolity. O ile najwięcej miejsca poświęca się w nim "materii liturgiki", o tyle prowadzą do niej liczne uwagi (a nawet diagnozy) o charakterze psychologicznym czy socjologicznym.

Gdy chodzi o "obraz świata na uczelni teologicznej", dookreślony jako "lukrowany", trzeba zauważyć np., że nie do końca wiadomo, o co Autorowi idzie. Domyślam się, że istnieje jego zdaniem jakaś "realistyczna alternatywa" dla tego, co krytykuje lub opisuje. Ja także jestem studentem teologii

i problem dostrzegam raczej w poziomie kształcenia niż w osobliwościach "obrazu świata"...

6703

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]