Resumé

Każdy, kto chce dziś napisać choćby jedno zdanie o polityce, powinien podać nie tylko rok i miesiąc, ale także dzień i godzinę, o której to pisze. Tempo zmian jest bowiem takie, że już za chwilę wszystko może być nieaktualne. Piszę więc 15 stycznia, w niedzielę, o godz. 18.05; czyli między drugim czytaniem ustawy w Sejmie a zapowiedzianą na jutro wizytą Platformy u Prezydenta. A oto zdanie: gdyby wydarzenia ostatnich paru dni nie dotyczyły losów sporego państwa w środkowej Europie, można by się im przyglądać z zaciekawieniem, jak grom i zabawom drużyny harcerskiej na obozie, spektaklowi kabaretu średnich lotów lub występom przedwojennego cyrku Staniewskich. Braci.
Czyta się kilka minut

Niewdzięczność

Klęska w konkursie lotów narciarskich, sarkastyczne, zjadliwe komentarze, niesympatyczne ponoć reakcje części kibiców.

Myślę o wszystkich chwilach radości, uniesień, prawdziwych wzruszeń, które dawał nam Adam Małysz przez kilka długich, wyczerpujących siły sezonów.

Myślę o spadkach formy i odejściach Simona Ammana, Schmidta czy Hannawalda, które wydawały się nam zupełnie naturalne i zrozumiałe, zwłaszcza w tej dyscyplinie sportu.

Myślę też o niewdzięczności, która jest paskudną cechą ludzkiego charakteru...

Czas

Zadzwoniła młoda dziewczyna z życzeniami noworocznymi i spytała, co słychać.

"Cóż - odpowiedziałam. - Jestem starsza o rok".

"Ja też - ona na to. - Dla wszystkich czas biegnie tak samo".

"Oj, miła moja - pomyślałam. - Jak ty nic nie wiesz...".

Czas nigdy nie biegnie równomiernie. Dziecko roczne i dwuletnie to dwa osobne światy. Potem różnica stopniowo zanika. Czterdziesto- i czterdziestopięciolatek to niemal to samo. W starości czas znów wyprawia przedziwne harce, galopuje albo nagle ogromnieje i zwalnia. Kilka miesięcy może człowieka zmienić, odbarwić, pochylić ku ziemi.

To zresztą nie dotyczy wyłącznie wieku. Godzina bólu może być dłuższa niż rok. Za to minuta radości, zwielokrotniona przez wspomnienia, rozciąga się jak guma i trwa, trwa, trwa...

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 05/2006