W latach 90. – symbol statusu. Dziś – kłopot.
Początek transformacji. W przejściach podziemnych można już było kupić czekoladę z orzechami oraz foliowe torby z napisem ALDI. Każdy polityk chciał chociaż raz zaszpanować w Marriocie z elegancką reklamówką. Najfajniejsze przysyłali koledzy z zagranicy, na przykład Helmut. Natomiast reklamówki z fabryki słodyczy „Czerwony Październik” uważane były za obciach.
Od tego czasu świadomość ekologiczna bardzo u nas wzrosła.
Przykładowe zdanie sponsorowane:
Kupujcie torby z surówki bawełnianej (wislna12.na.allegro.pl).
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















