Pomysły innych ludzi

Elbląg to tylko miasto powiatowe liczące 120 tysięcy mieszkańców, jednak od początku lat 90. istnieje w nim silne środowisko liderów organizacji pozarządowych.

19.06.2007

Czyta się kilka minut

Najpierw funkcję koordynatora tamtejszych organizacji pełniła Elbląska Rada Konsultacyjna Osób Niepełnosprawnych (ERKON) - dobrowolna unia stowarzyszeń, klubów i fundacji pomagających osobom niepełnosprawnym i starszym. Zajmowała się ona jednak tylko organizacjami pomocowymi, tymczasem integracji wymagały wszystkie "branże" społeczeństwa obywatelskiego.

- W 1995 r. zaprosiliśmy do współpracy liderów innych gałęzi i wspólnie powołaliśmy Elbląskie Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Pozarządowych, które przejęło misję wzmacniania sektora pozarządowego - mówi Ewa Sprawka, dyrektorka ERKON-u.

Misją organizacji jest przede wszystkim budowanie społeczeństwa obywatelskiego przez integrację, promocję i wspomaganie organizacji pozarządowych działających na terenie województwa warmińsko-mazurskiego. Do tego dochodzi nawiązywanie relacji z samorządem. Pozostaje jeszcze pobudzić biznes - to trzeci partner współdziałania na rzecz rozwoju społeczności lokalnej.

Stowarzyszenie jest i szkołą, bo wciąż przekazuje wiedzę innym organizacjom, i narzędziem, bo jeśli ludzie chcą się organizować i mają ciekawe pomysły, jego drzwi zawsze są dla nich otwarte. Ci, którzy zaangażowali się w stowarzyszenie, zdają sobie sprawę, że wciąż brakuje umiejętności zarządzania ludźmi, pisania i realizacji projektów, pozyskiwania wolontariuszy i funduszy. Wciąż pojawiają się więc nowe programy, m.in. dotyczące poszukiwania polskiego modelu ekonomii społecznej.

Co przyciąga młodych

Po przekroczeniu progu elbląskiego stowarzyszenia słychać gwar dyskusji - tu ściszonych, tam żywiołowych. W kilku pomieszczeniach zastawionych meblami biurowymi, na których spoczywają stosy papierów, pracuje kilka osób. Pierwsze, co zwraca uwagę, to średnia wieku pracowników i stażystów - większość nie skończyła trzydziestu lat. Na zebraniach każdy ma prawo głosu: nieważne, czy dopiero co rozpoczął staż, czy związany jest ze stowarzyszeniem od dawna. Poza przedstawieniem sprawozdania z realizacji przydzielonych zadań, zebrani dyskutują o najważniejszych problemach. Do wspólnego podejmowania decyzji przywiązuje się niesłychaną wagę, ale sprawne zarządzanie wymaga też hierarchii - nad wszystkim czuwa więc "szef", Arkadiusz Jachimowicz.

Stowarzyszenie zatrudnia kilkanaście osób, w tym kilku szkoleniowców, doradców oraz koordynatorów projektów - ludzi przygotowanych zarówno do świadczenia pomocy organizacjom, jak do pisania i realizacji projektów. Trenerzy stowarzyszenia przeprowadzili ponad pięć tysięcy godzin szkoleń oraz udzielili blisko tysiąca porad i konsultacji. Część pracujących tu młodych ludzi jeszcze studiuje. Nie planują wyjazdu za granicę, bo fascynuje ich to, co robią: mogą realizować siebie, tworząc projekty autorskie i pomagając innym. Uważają, że duchem pozarządowym trzeba się zarazić; ci, którym się to nie uda, po kilku latach się wypalają.

Maciej Bielawski w stowarzyszeniu pracuje od dwóch lat, jest kierownikiem biura, trenerem i doradcą. Zajmuje się też koordynowaniem projektu "Partnerstwo w praktyce": stowarzyszenie wybrało w województwie warmińsko-mazurskim pięć niewielkich gmin, w których buduje modelową współpracę między samorządem lokalnym a organizacjami pozarządowymi. Bielawski także animuje, zachęca i pokazuje dobre przykłady współpracy, spotykając się z członkami organizacji pozarządowych, ośrodków pomocy społecznej, domów kultury.

Monika Kokłowska, stażystka, zdobywa kwalifikacje jako pracownik biurowo-administracyjny: - Za dużo w ludziach egoizmu, wciąż jesteśmy skupieni na sobie - czy w takim świcie łatwo żyć? Takie organizacje jak stowarzyszenie uczą innego podejścia.

Tomasz Franciuk jest już po stażu, prowadzi redakcję pisma "Pozarządowiec" i redaguje warmińsko-mazurską część portalu przeznaczonego dla organizacji pozarządowych.

Arkadiusz Jachimowicz, prezes stowarzyszenia, pracuje w nim od początku: - Kiedyś pracowałem jako dziennikarz w lokalnej gazecie, ale to mi nie wystarczało. Nie chciałem tylko informować, ale też działać, stawiać kropkę nad i. Znalazłem to w pracy dla organizacji pozarządowej - mówi szef, mentor i opiekun, zarażający innych pasją społecznikowską. -Najważniejszym potencjałem organizacji, jej mocą, są ludzie. To oni muszą czuć potrzebę działania, troszczyć się dobro lokalne oraz, co rzadko się podkreśla, wiedzieć, czym jest miłość bliźniego. Jestem spokojny o rozwój sektora pozarządowego, co nie znaczy, że nastąpi on sam - dodaje.

Działalność w sieci

Na początku Elbląskie Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Pozarządowych tworzyło środowisko organizacji pozarządowych. Potem rozszerzono krąg współpracowników o samorząd i organizacje partnerskie. Rozwijając się, utworzono dwa biura: w Olsztynie i Ełku oraz opracowano dokument precyzujący relacje między samorządem i organizacjami pozarządowymi. Przy wsparciu ESWIP powstała pierwsza w województwie warmińsko-mazurskim reprezentacja sektora pozarządowego: Rada Elbląskich Organizacji Pozarządowych, a także reprezentacja sektora w wymiarze wojewódzkim: Rada Organizacji Pozarządowych Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Organizacja - wierząc, że podstawą integracji jest obieg informacji - zaczęła wydawać informatory o trzecim sektorze Warmii i Mazur. Z czasem weszła do Ogólnopolskiej Sieci Wspierania Inicjatyw Pozarządowych "Splot". Jednym z największych osiągnięć było utworzenie Fundacji Elbląg - praktycznego narzędzia służącego rozwojowi społeczeństwa lokalnego. Fundacja współpracuje z darczyńcami, tworzy nienaruszalny kapitał finansowy, umiejętnie go lokuje, po czym wypracowane dochody przekazuje na cele wskazane przez darczyńców - przez to rozwiązuje najbardziej palące problemy społeczności lokalnej. Na ten sam zostaną też przeznaczone dochody uzyskane z niedawno rozpoczętej działalności gospodarczej polegającej na świadczeniu usług konsultingowych dla organizacji, samorządów i biznesu.

Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Pozarządowych doprowadziło też do powstania Sieci Organizacji Opieki Paliatywnej "Palium", Sieci Wspierania Organizacji Pozarządowych Województwa Warmińsko-Mazurskiego "Herold", porozumienia kilkunastu organizacji, które chcą wspierać organizacje pozarządowe. W Elblągu powstało też Centrum Wolontariatu. Z inicjatywy stowarzyszenia wypracowano trójsektorowe Porozumienie na Rzecz Rozwoju Województwa Warmińsko-Mazurskiego, którego pomysłem było powstanie Forum Pełnomocników skupiającego urzędników samorządowych odpowiedzialnych za współpracę z organizacjami pozarządowymi. Stowarzyszenie współpracuje też m.in. z organizacjami i samorządami z obwodu kaliningradzkiego, Ukrainy, Białorusi, Niemiec, Wielkiej Brytanii.

Media pozarządowe

Jednym z pierwszych medialnych przedsięwzięć było wydanie w 1997 r. "Pozarządowca" - bezpłatnego pisma organizacji pozarządowych województwa warmińsko-mazurskiego. Magazyn nie ukazuje się regularnie, każdy numer finansowany jest dzięki innemu projektowi. Kolejną inicjatywą było założenie i prowadzenie strony: wim.ngo.pl - części ogólnopolskiego portalu ngo.pl przeznaczonego dla organizacji pozarządowych. Nie brakuje tam informacji o szkoleniach, konferencjach, konkursach grantowych.

Założenie telewizji jest pomysłem Fundacji Elbląg realizującej projekt "Średniowieczny wieżowiec". Powstało więc studio, które w elbląskiej telewizji lokalnej emituje własny program, a wokół projektu zebrali się młodzi ludzie - założyciele Eksperymentalnej Młodzieżowej Inicjatywy Telewizyjnej. Od listopada 2006 r. Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Pozarządowych realizuje programy poświęcone działalności sektora pozarządowego w Elblągu i okolicach w ramach Telewizji Obywatelskiej. Wreszcie jest miejsce na reportaże, relacje ze spotkań, konferencji, ciekawych inicjatyw, na wywiady z przedstawicielami trzeciego sektora. Obecnie redakcja telewizji zaczyna przekazywać informacje do TVP 3 w ramach promocji sektora pozarządowego.

Wspólnota z Aniołowa

Jednym z czynników sprzyjających rozwojowi organizacji pozarządowych jest osobowość - czy może nawet - charyzma lidera. Dobrym tego przykładem może być Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Wsi Aniołowo. Aktywni mieszkańcy tej dwustuosobowej wspólnoty potrafią pomysłami zarazić niemal wszystkich pozostałych. Tworzą "wieś tematyczną" - by przekazywać wiedzę o historii i kulturze miejsca, organizują spotkania z seniorami i młodzieżą. Każde z aniołowskich dzieci sadzi drzewo, którym się później przez lata opiekuje, przywiązując się bardziej do rodzinnych stron. Mieszkańcy budują "małą ojczyznę", remontując pomieszczenia czy organizując festyny. Stowarzyszenie z Elbląga pomogło im napisać trzy udane projekty. W dalekosiężnych planach aniołowianie zamierzają stworzyć u siebie siłownię i fitness club.

Największą inspiracją dla pracowników Elbląskiego Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Pozarządowych są pomysły innych ludzi. I tak: istnieje w Elblągu stowarzyszenie, które zajmuje się odszukiwaniem statków wybudowanych w stoczni elbląskiej, by następnie stworzyć muzeum na wodzie. Pojawił się też chłopak pragnący odtworzyć wioskę średniowieczną i tam uczyć młodych ludzi dawnego rzemiosła.

Takich projektów nie da się zorganizować wyłącznie "miejskimi środkami" - pomocy może udzielić właśnie Elbląskie Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Pozarządowych. Przez organizację szkoleń, spotkań i konferencji pracownicy stowarzyszenia podsuwają pomysły lub poznają ludzi mających własne projekty, których realizacja może pobudzić lokalną społeczność. Na tym polega sens ich pracy. Jeśli uda się pomóc zapaleńcom, a osoby uczestniczące w projekcie są zadowolone - stworzą swoje "małe ojczyzny" własnymi siłami. Społeczność lokalna się rozwinie, a z czasem usamodzielni. I to właśnie nazwać można tworzeniem ducha pozarządowego.

JAKUB RUDNICKI (ur. 1981) jest redaktorem naczelnym czasopisma kulturalnego "Cernuus" i prezesem Olsztyńskiego Towarzystwa Inicjatyw Kulturalnych.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2007

Artykuł pochodzi z dodatku „Rzecz obywatelska (25/2007)