Pomoc dla Wiktorii

Ruch Apostolatu Emigracyjnego, wspierający Polaków żyjących na Wschodzie, głównie na Ukrainie, poza przekazywaniem pomocy materialnej organizuje też badania lekarskie, realizuje recepty na leki i okulary, opłaca turnusy rehabilitacyjne. W zeszłym roku członkowie naszego Ruchu poznali w Krzemieńcu 11-letnią Polkę - Wiktorię Użwę, która od sześciu lat cierpi na schorzenie oczu i co pół roku jeździ na konsultacje medyczne do Kijowa. Leczenie, tzw. podtrzymywanie wzroku przez ukraińskich lekarzy, kosztuje rodzinę Wiktorii kolosalne pieniądze (rodzice pracują dorywczo, wychowują trójkę dzieci) i do tej pory nie przyniosło efektów. Chcielibyśmy umożliwić Wiktorii przyjazd do podwarszawskich Lasek dla przeprowadzenia badań i rozpoczęcia leczenia.
Czyta się kilka minut

Osoby, które chciałyby nam pomóc w sfinansowaniu tego przedsięwzięcia, prosimy o wpłaty na konto Caritas diecezji zielonogórsko-gorzowskiej (ul. Kościelna 6, Zielona Góra 65-064):

PKO BP SA I o/Zielona Góra

07 1020 5402 0000 0702 0020 5716,

z dopiskiem "działalność charytatywna

C-P-409/2001 - Wiktoria".

Ofiarodawcom z góry dziękujemy za wsparcie naszej akcji.

RUCH APOSTOLATU EMIGRACYJNEGO

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 48/2006