Pomoc dla Kamila

Mój syn Kamil od momentu wypadku sprzed dwóch lat ma sparaliżowane ręce i nogi. Po zdarzeniu lekarze dawali mu ok. 1 proc. szans na przeżycie. Syn wygrał walkę o życie, ale do tej pory w różnych sferach - psychicznej, fizycznej i duchowej - zmaga się z chorobą i słabością. Przed wypadkiem był aktywnym fizycznie chłopakiem, żeglarzem i płetwonurkiem. Teraz prowadzi internetowe forum o urazach rdzenia kręgowego (www.urkforum.fc.pl). Mimo kalectwa, rok temu zdał maturę ze średnią ocen 4,6 i został studentem informatyki na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim.
Czyta się kilka minut

W Polsce jedyną możliwością odzyskania sprawności jest rehabilitacja. Kamil korzysta z niej w Klinice Rehabilitacji Akademii Medycznej w Bydgoszczy. Ponieważ rehabilitacja kosztuje 1500 złotych miesięcznie, umożliwiają ją Kamilowi ludzie dobrej woli, pomagając mu finansowo. Wszystkich, którzy chcieliby do nich dołączyć, proszę o wpłaty na konto Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Pomocy Młodzieży Niepełnosprawnej Ruchowo (ul. Profesorska 18/1, Olsztyn 10-080, tel. 0-89 527-97-24):

72 1020 3541 0000 5902 0011 5329,

z dopiskiem “na rehabilitację i leczenie Kamila Kowalewicza".

Z serca dziękuję.

DOROTA KOWALEWICZ-WARMIŃSKA (Olsztyn)

Kontakt: , tel.: 0506-982-026

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 41/2004