Michał Sowiński: Kim jest Sarah Kofman, bohaterka Pani spektaklu?
Katarzyna Kalwat: Sarah Kofman to filozofka i pisarka związana z dekonstrukcjonizmem, współpracująca z Jakiem Derridą oraz Gilles’em Deleuze’em. U Deleuze’a pisała doktorat, u Derridy pracowała jako asystentka. Była niezwykle oryginalną postacią w tej dziedzinie, ale nie znalazła się w kanonie wielkich filozofów.
Dlaczego?
Może dlatego, że nie budowała systemów filozoficznych, lecz je dekodowała. Jej prace tropiły ukryte mechanizmy rządzące męską filozofią, wprowadzając elementy kobiecej perspektywy i intymności. Była filozoficznym „wirusem”, przenikającym struktury, które przez dekady wydawały się niepodważalne.
Wirus w filozofii – brzmi ciekawie.
Kofman przepisywała wielkie teksty filozoficzne na swój sposób, ujawniając ich ukryte popędy i mechanizmy. Potrafiła wpisać figurę matki w teksty takich myślicieli jak Kant, Rousseau czy Freud. Derrida określał jej interpretacje jako nieprzejednane. Była niezwykle płodna intelektualnie, łącząc filozofię ze sztuką i psychoanalizą. Jej teksty to interteksty, zbudowane z gęstej sieci cytatów i odniesień. Równocześnie miała odwagę wprowadzać osobiste wątki do swoich analiz, co było czymś radykalnym w tradycji filozofii zachodniej, która długo dystansowała się wobec intymności.
Dla sztuki istotna jest również jej proza autobiograficzna.
To paradoksalne, ale pierwszy duży tekst autobiograficzny Kofman – „Rue Ordener, Rue Labat” – był zarazem ostatnim. Wątki autobiograficzne w jej filozofii obecne były już we wcześniejszych pracach, m.in. w „Paroles suffoquées” („Zdławione słowa”), „La nourriture sacrée” („Przeklęte jedzenie”), ale dopiero w tym dziele Kofman otwarcie zmierzyła się ze swoją własną historią. To opowieść o świadomym porzuceniu żydowskiej tożsamości i tworzeniu nowej, zastępczej tożsamości, co stało się jej strategią przetrwania.
Czy ta „zastępcza tożsamość” może być kluczem do zrozumienia jej filozofii?
Myślę, że tak. Kofman pokazuje, że tożsamość to rodzaj roli, której możemy się wyuczyć, co kwestionuje choćby dogmaty narodowe czy kulturowe. Jej własne życie było nieustannym przekraczaniem granic. To zderzenie pierwszego domu, tradycyjnego, żydowskiego, i drugiego, miejsca transgresji, gdzie stworzyła nową siebie, jest centralnym wątkiem naszego spektaklu „Kofman. Podwójne wiązanie”.
Czy filozofia Sary Kofman może mieć znaczenie dla współczesnej debaty, dyskusji politycznych?
Absolutnie. Kofman uczy nas, że tożsamość nie jest dana raz na zawsze. W świecie narastających podziałów i wojen kulturowych jej przesłanie o tym, że tożsamość można świadomie budować, jest bardzo aktualne. Jej prace przypominają, że za każdą strukturą kryją się intymne, osobiste historie, które wpływają na nasz sposób myślenia i działania.
Czyli próbuje Pani połączyć wymiar filozoficzny oraz osobiste doświadczenia? Skleić to, co od początku powinno być traktowane jako całość?
Tak, bo życie Kofman jest kluczem do zrozumienia jej dzieł. W spektaklu pokazuję, jak praca filozoficzna mogła być formą obrony przed własnym cierpieniem. Pokazuję, jak struktury intelektualne i język, którego używamy, odsuwają od nas trudne doświadczenia z dzieciństwa. Język zresztą znakomicie trzyma w ryzach nasze cierpienie zarchiwizowane w ciele. Kofman nauczyła się tworzyć zbroje intelektualne, ale w jej pismach mocno przebija się ból. To łączy jej biografię z biografiami wielu współczesnych intelektualistek i intelektualistów.
Dlaczego warto dzisiaj sięgnąć po jej twórczość i biografię?
Bo Sarah Kofman wprowadza nas w filozofię, która jest żywa, intymna i bliska codzienności. Pokazuje, że za skomplikowanymi systemami kryją się ludzie z krwi i kości. Jej prace pomagają nam zrozumieć, że filozofia nie musi być tylko abstrakcją, może być także lustrem naszego życia. W dobie kryzysów to bardzo potrzebne.
Katarzyna Kalwat – reżyserka, absolwentka psychologii na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz Wydziału Reżyserii Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Do jej najważniejszych spektakli należą m.in. „Holzwege” (TR Warszawa, 2016), „Rechnitz. Opera – Anioł Zagłady” (TR Warszawa, 2018), „Staff Only” (TR Warszawa, Biennale Warszawa, 2019), „Maria Klassenberg” (TR Warszawa, Raster, 2020), „Powrót do Reims” (Nowy Teatr w Warszawie, Łaźnia Nowa w Krakowie, 2020), „Art of living” (Narodowy Stary Teatr w Krakowie, 2023) oraz „Młody mężczyzna” (Wrocławski Teatr Współczesny, 2024).
„Kofman. Podwójne wiązanie”
Reżyseria: Katarzyna Kalwat
Tekst: Janusz Margański, Monika Muskała
Sceniczne opracowanie tekstu: Monika Muskała
Scenografia: Zbigniew Libera
Muzyka: Wojtek Blecharz
Reżyseria światła, zdjęcia do filmu: Marcin Koszałka
Kostiumy: Katarzyna Kalwat, Saskia Hellmann
Opracowanie architektoniczne koncepcji scenografii i jej realizacja wizualna: Saskia Hellmann
Asystentka reżyserki: Maja Wisła-Szopińska
Instrumentalistka: Kamila Wąsik-Janiak
Obsada: Ewa Dałkowska, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Maja Ostaszewska, Jacek Poniedziałek
Koprodukcja: Nowy Teatr, Festiwal „Nowe Epifanie” (Centrum Myśli Jana Pawła II)
Premiera spektaklu odbędzie się 10 kwietnia 2025 r. podczas 16. edycji Festiwalu „Nowe Epifanie”
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.





















