Ostra choroba górska?

„TP” 36 / 2015
Czyta się kilka minut

Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł Macieja Kwaśniewskiego „Śmierć na Lodowej”. Będąc lekarzem i miłośnikiem gór, chciałbym podzielić się refleksją. Otóż jako przyczynę zgonu opisywanej trójki ogólnie sprawnych osób warto, moim zdaniem, rozważyć wystąpienie objawów ostrej choroby wysokogórskiej. Jakkolwiek w Tatrach, ze względu na stosunkowo niewielką wysokość, nie ujawnia się ona w sposób typowy, przy splocie niekorzystnych czynników mogą zaistnieć warunki sprzyjające jej wystąpieniu.

W krytycznym dniu 3 września 1925 r. wysoko w Tatrach wiał bardzo silny, wręcz huraganowy wiatr. Jest wysoce prawdopodobne, że w okolicach Lodowej Przełęczy, przy charakterystycznym lejkowatym ukształtowaniu terenu skalnego, podczas naporu mas powietrza na grań mogły zaistnieć warunki do miejscowego znacznego przyspieszenia prądów powietrza, co zgodnie z prawem Bernoulliego („gaz płynący przez zwężenie w miejscu zwężenia ma niższe ciśnienie”) lokalnie doprowadziło do znacznego obniżenia ciśnienia atmosferycznego i tym samym zmniejszało ilość tlenu. Opisywane u wszystkich trojga ofiar skrajne zmęczenie, duszność, zawroty głowy są objawami sugerującymi rozpoznanie ostrej choroby wysokogórskiej. Podanie przez Zofię Kasznicową trzem mężczyznom „środka pobudzającego”, jakim był w jej mniemaniu koniak, mogło tylko dramatycznie pogorszyć sytuację. Ryzyko wystąpienia ostrej choroby wysokogórskiej zwiększa odwodnienie, które, można podejrzewać, miało również miejsce podczas wielogodzinnej, ciężkiej wycieczki w wietrze, który wzmaga szybkość parowania i tym samym utratę wody. Stwierdzone podczas sekcji zwłok u wszystkich trojga zmarłych znaczne powiększenie serca może przemawiać za obciążeniem układu krążenia i charakterystycznym dla ostrej choroby wysokogórskiej wysokościowym obrzękiem płuc.

Sugerowana przeze mnie hipoteza w całości potwierdza wnioski autora artykułu, że opisywana śmierć trojga turystów miała naturalny charakter.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2015