Odebraliśmy Nagrodę Karskiego

Nagroda Karskiego jest dla "Tygodnika zaszczytem. Jej rangę wyznacza osoba Patrona, skład jury i znakomite grono dotychczasowych laureatów. Jan Karski uważał, że bez "TP nie byłoby możliwe wyłonienie się w Kościele postaci formatu Karola Wojtyły "ze wszystkimi tego konsekwencjami sięgającymi Stolicy Apostolskiej, a samo pismo określał mianem "ornamentu polskiego katolicyzmu.
Czyta się kilka minut
 /
/

Jury nawiązało do tych słów i w ten sposób nagroda objęła całą naszą historię, bo rzeczywiście Ojcowie Założyciele "Tygodnika" skupili wokół siebie to, co było w Polsce najlepsze, a docierając za pośrednictwem pisma do społeczeństwa, rzeczywiście "formowali Polskę i Polaków w wierze i odwadze". Przyznanie nagrody odczytujemy więc jako znak, że pozostaliśmy wierni linii i stylowi tego "Tygodnika", który Karski czytał i z którym czuł się związany.

Legendarny Kurier Polskiego Państwa Podziemnego chciał, by jego Nagrodę otrzymywali ci, "którzy godnie nad Polską potrafią się zafrasować", z późniejszym dodatkiem: "i dobrze jej życzą". Sam wręczył pierwsze "Orły" ks. Józefowi Tischnerowi i Jackowi Kuroniowi. Nagroda była więc jego przesłaniem pożegnalnym dla kraju. Wezwaniem do odwagi, o której mówił, że "w Polsce odwaga prawdy wobec przyjaciół musi być większa niż odwaga walki z wrogiem"; zachętą do pielęgnowania bliskiej mu idei państwa obywatelskiego, nie narodowo-wyznaniowego, i przeciwstawiania się, jak on to czynił, polskim wadom, zwłaszcza ksenofobii i antysemityzmowi.

Podczas wręczania Nagrody Karskiego (19 czerwca) laudację wygłosił Jan Turnau. "Sądzę, że należy mu się Orzeł i to właśnie ten Orzeł - mówił o "Tygodniku" nasz wieloletni przyjaciel i redaktor "Gazety Wyborczej". - Nie ów (to słowa samego Karskiego) »drapieżny, bezrozumny i agresywny«, tylko mądry, frasobliwy. Taki właśnie, jakim jest to pismo. (...) Pewnie, nie są to łamy absolutnie nieskalane, redakcja nie jest nieomylna, są zresztą sytuacje, w której nie ma mądrych - ale długą, przeszło sześćdziesięcioletnią linię redakcyjną »Tygodnika« uważam właśnie za mądrą, autentycznie zafrasowaną krajem mającym Orła w herbie, zatroskaną też szczerze o Kościół katolicki, o to, aby był w Polsce równie polski, jak katolicki, czyli powszechny, czyli nie zaściankowy".

Odznaczona wraz z nami Oriana Fallaci nie mogła odebrać Nagrody osobiście. Uczynił to z jej upoważnienia Adam Michnik, który także wygłosił laudację pisarki.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2006