Niespokojny Śląsk

821 mln zł - tyle straty przyniosły cztery kopalnie, które chce zlikwidować rząd Ewy Kopacz.
Czyta się kilka minut
13 stycznia 2015 r.: akcja protestacyjno-strajkowa związana z rządowym planem dla Kompanii Węglowej. Protest i blokada ul. Pszczyńskiej w Gliwicach przez górników KWK Sośnica Makoszowy / Fot. Łukasz Kalinowski/East News
13 stycznia 2015 r.: akcja protestacyjno-strajkowa związana z rządowym planem dla Kompanii Węglowej. Protest i blokada ul. Pszczyńskiej w Gliwicach przez górników KWK Sośnica Makoszowy / Fot. Łukasz Kalinowski/East News

Zlikwidowanie czterech kopalń, przeniesienie sześciu tysięcy osób do innych zakładów, a dla zwalnianych osłony - to główne założenia ogłoszonego w ubiegłą środę rządowego planu naprawczego dla Kompanii Węglowej. Górnicy odpowiedzieli na nie od razu: tego samego dnia, bez udziału związków zawodowych, rozpoczęli podziemne protesty. „Na górze” ich strajk poprały rodziny, mieszkańcy, którzy wyszli na ulice, a także władze samorządowe. Prezydenci Bytomia, Gliwic, Rudy Śląskiej i Zabrza napisali w specjalnym oświadczeniu, że zabrakło debaty, a rząd swoimi działaniami i sposobem informowania o planowanych zmianach doprowadził do niepokojów społecznych.

Dotychczasowe rozmowy rządu z górniczymi związkami zawodowymi zakończyły się fiaskiem. Sobotnio-niedzielne negocjacje dwukrotnie zrywano. Także poniedziałkowa wizyta premier Ewy Kopacz w Katowicach nie doprowadziła do zawarcia porozumienia. Zaostrzył się za to strajk. W 12 kopalniach protestuje pod ziemią już 2,2 tys. górników.

Władze Kompanii Węglowej alarmują, że sytuacja spółki jest fatalna. Cztery kopalnie, które mają być zlikwidowane w ubiegłym roku przyniosły 821 mln złotych strat. Najmniej rentowna jest kopalnia „Brzeszcze”. Na każdej wydobytej tonie zakład traci 265 złotych. Największe straty w ubiegłym roku, ponad 350 milionów złotych, przyniosła kopalnia „Sośnica-Makoszowy”. W kopalni „Pokój” kończą się złoża węgla i jest wysoki poziom zagrożenia metanowego oraz tąpaniami. W kopalni „Bobrek-Centrum” koszty wydobycia rosną, bo eksploatacja jest pod miastem i trzeba stosować drogi system zabezpieczeń.

Marcin Buczek, RMF

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2015