Nie zrozumiałam nic

„TP” 10 / 2015
Czyta się kilka minut

Z ogromnym przejęciem przeczytałam reportaż „Listy do księdza Oko” – tekst o ludzkich rozterkach i cierpieniu. Ale nie o tym chcę pisać. Zaintrygował mnie sam list ks. Dariusza Oko. Uważam się za osobę, dla której słowo pisane jest z grubsza zrozumiałe. Ten tekst przeczytałam trzykrotnie i nie zrozumiałam nic. Oczywiście oprócz chęci zmieszania z błotem „Tygodnika”, powołując się przy tym na (oczywiście anonimowe) liczne osoby „świeckie i duchowne”.

To jest jakiś bełkot. Dochodzę do wniosku, że ks. Oko jest wyjątkowo życzliwie traktowany przez liczne stacje telewizyjne. Nadają one wyrwane z szerszej wypowiedzi zdania – te zrozumiałe. Księdza Oko nie trzeba więc stawiać przed sądem za zniesławienie. Wystarczy publikować jego wypowiedzi w całości.

PS. Bardzo dziękuję Markowi Bieńczykowi za artykuł o red. Bohdanie Tomaszewskim.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 12/2015