Nie rozpalajmy stosów

"Muzułmanie napływowi promują ideę »islamu obywatelskiego«, podczas gdy władze organizacji zrzeszającej Tatarów dostały się pod wpływy ideowe i finansowe Arabii Saudyjskiej - pisze Marek Kubicki w tekście "Nieoczekiwana zamiana miejsc ("TP nr 37/06). Oto jak sprawę widzę ja - Tatarka.
Czyta się kilka minut

Muzułmański Związek Religijny powstał w 1925 r. - w odrodzonej Rzeczypospolitej pełnej szacunku i wdzięczności dla obywateli muzułmanów. Wobec przeważającej etnicznie społeczności tatarskiej, Związek Religijny stał się organizacją nie tylko religijną, ale i mniejszościową, dbając o podtrzymywanie tożsamości członków. Na czele Związku stał Mufti z grupą doradców tworzących Najwyższe Kolegium. Prawie jednocześnie założono Związek Kulturalno-Oświatowy Tatarów Polskich (1926). W pierwszych latach jego działalności powstawały wiejskie świetlice, zespoły taneczne, Koła Gospodyń Pań Tatarek, organizacje młodzieżowe, a przede wszystkim ruch kulturalny skierowany na zachowanie, gromadzenie i dokumentowanie zabytków kultury materialnej i intelektualnej społeczności tatarskiej. Ówczesną przedwojenną stolicą tatarską było Wilno, tam powstało muzeum tatarskie, archiwum, miał siedzibę Muftiat.

Po 1945 r. Tatarzy zostali rozproszeni po odrodzonej w nowych granicach Polsce, co stało się początkiem ich końca. Przez niespełna pół wieku Tatarzy zatracili większość tradycji religijnych i etnicznych. Pokolenia zlaicyzowane, pozbawione kontaktu z religią i zwyczajami tatarskimi, wchodzące coraz częściej w związki z osobami innego wyznania i pochodzenia, odsuwały się na długie lata, a czasami do końca życia, od społeczności tatarskiej. Lata 90. przyniosły przemiany, których skutki zaczynamy odczuwać już teraz. Napływ dużych grup studentów z krajów arabskich zmienił strukturę etniczną polskich wyznawców islamu. Studenci najpierw byli oczarowani istnieniem muzułmanów w Polsce, potem rozczarowani stanem ich kultury religijnej. Założyli własne stowarzyszenia, potem na ich bazie powstała Liga Muzułmańska, która de facto jest obecnie związkiem wyznaniowym. Liga prowadzi różnorodną działalność kulturalną, posiada centra religijne, nawiązuje kontakty zagraniczne. Należą do niej niedawni działacze organizacji studenckich, ich polskie rodziny oraz przeważnie młodzi ludzie po konwersji na islam.

Opinie Selima Chazbijewicza o zagrożonej tożsamości tatarskiej, jakie można przeczytać w tekście Kubickiego, są przesadą, chwilami nabierają cech paniki i znakomicie współgrają z nastrojami antymuzułmańskimi opinii publicznej w Polsce. Tylko dzięki takim działaczom jak Maciej Konopacki, Ali Miśkiewicz i tym wszystkim zaangażowanym w powstawanie gmin muzułmańskich w Polsce zawdzięczamy obecny renesans kultury tatarskiej i muzułmańskiej. Maciej Konopacki przypomina nam o "dumie etnicznej", jeździ z wykładami, zachęca do aktywności kulturalnej, zakładania zespołów artystycznych, muzeów, kronik rodzinnych, promuje szlak tatarski na Podlasiu, przybliża islam i Tatarów naszym chrześcijańskim braciom.

Polscy Tatarzy w ocenie Marka Kubickiego radykalizują swoje postawy za sprawą Muftiego Tomasza Miśkiewicza. Głównym argumentem potwierdzającym tezę ma być fakt odbycia studiów religijnych na uczelni saudyjskiej i prowadzenia fundacji na rzecz islamu. Miśkiewicz jest jak dotychczas jedynym absolwentem uczelni religijnej, która przygotowała go do pełnienia godności imama. Jest wykształcony i przygotowany do reprezentowania polskich muzułmanów. Zna to, o czym zdążyliśmy zapomnieć przez tyle dziesięcioleci, opanował doskonale język arabski, dzięki czemu może służyć społeczności radą i pomocą. Kiedyś zarzucano polskim muzułmanom, że się modlą, nie znając języka, teraz, że się modlą, znając język... [muzułmanie modlą się po arabsku - red.]. Trudno mieć pretensje do przedstawiciela społeczności, że aktywnie działa na jej rzecz, zakłada fundacje i organizuje spotkania.

Na obraz życia muzułmanów w Polsce składa się nie tylko rezonans globalnych konfliktów toczących się w regionach zamieszkałych w większości przez ludność wyznającą islam. To także 600 lat dialogu z innymi, pokojowego sąsiedztwa, wzajemnego szacunku i troski o wspólny los. W takim duchu od lat prowadzą działania Muzułmański Związek Wyznaniowy w Polsce, gminy muzułmańskie i Towarzystwo Kultury Muzułmańskiej Tatarów Polskich. W gdańskim meczecie realizuje się programy edukacyjne dla młodzieży różnych poziomów szkół i dla każdego zainteresowanego islamem. Młodzi pytają o życie codzienne, zwyczaje świąteczne, śluby i zgony, szkoły, zabawy i wypoczynek. Chcą posłuchać Koranu i zapisać swoje imię alfabetem arabskim (na początku spotkań o polskich muzułmanach z reguły nie wiedzą nic...). Od pięciu lat spotykamy się w Gdańsku na Dniach Kultury Muzułmańskiej, dyskutujemy w gronie wybitnych gości reprezentujących środowiska naukowe, religijne, mediów i polityki.

***

Nieodpowiedzialni i nieobiektywni analitycy muzułmańskiej obecności w Polsce mogą być niebezpiecznymi stymulatorami nowych zachowań. To oni podgrzewają stan emocji społecznych sensacjami o zagrożeniach i spiskach, prowokują do wrogich postaw i umacniają uprzedzenia etniczne, rasowe i religijne. Dajmy szansę islamowi i muzułmanom, nie rozpalajmy stosów, zaprośmy do wspólnej dyskusji. Niech pycha nie podpowiada nam, że lepiej znamy Koran od samych muzułmanów i potrafimy odczytać zawarte w nim prawdy.

HELENA SZABANOWICZ jest przewodniczącą Towarzystwa Kultury Muzułmańskiej Tatarów Polskich RP i członkinią Najwyższego Kolegium Muzułmańskiego Związku Religijnego RP. Mieszka w Gdańsku.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”