Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Mirek

Mirek

14.12.2010
Czyta się kilka minut
Śmierć Mirka... Zbliżyliśmy się do siebie i zaprzyjaźnili zaledwie parę miesięcy temu, dlatego ta śmierć boli jakoś inaczej: bólem nienasycenia, niedopowiedzenia, przerwanej w pół rozmowy. Spotykaliśmy się w ciągu tego lata w Sandomierzu, Lublinie, Kazimierzu, Krakowie; pamiętam szczególnie Sandomierz, gdzie mimo że obaj pilnowaliśmy diety, zajadaliśmy się francuskimi naleśnikami z różą.
M

Mirek dużo mówił o planach; kiedy pytałem go o przeszłość, odpowiadał jednym, dwoma zdaniami, odsuwając temat na kiedyś, a potem płynnie przechodził do przyszłości. Tam żył, stamtąd czerpał energię.

Stosunkowo często wspominał o śmierci. Teraz przypomina mi się wiele takich momentów. Stoimy w Sandomierzu na skarpie, patrzymy na światła w dole, a Mirek mówi ze śmiechem, że to wszystko może nagle się skończyć, że już raz wymknął się śmierci. "Ja już teraz, stary, robię, nie wiedząc, czy zrobię. Dlatego muszę łapać tyle rzeczy naraz". Kiedy w szpitalu pokazano mu ostre, czarno-białe zdjęcie do najnowszej płyty, na którym wygląda jak górnicy fotografowani przez Salgado, żartował, że to jego epitafium. "Jesteś nie do dobicia", wyznałem mu podczas naszej ostatniej telefonicznej rozmowy. W odpowiedzi parsknął z zadowolenia; robiąc coraz śmielsze plany, obejmował...

3120

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]