Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Kto zrozumie?

Kto zrozumie?

25.10.2015
Czyta się kilka minut
Czym jest umieranie? Lekarz, etyk, socjolog, filozof czy kapłan opowiadają o swoim poznaniu życia i śmierci. Jednak każdy człowiek w codziennym byciu musi się zmierzyć z tym poznaniem.
Okładka dodatku: 15 lat temu odszedł ksiądz Józef Tischner. Od jedenastu lat hospicjum Jego imienia sprawuje opiekę paliatywną nad umierającymi dziećmi i ich rodzinami. Fot. Joseph Hoban / www.freeimages.com
A

Aspekt biologiczny, podstawowy oznacza przemijanie, wyczerpywanie sił, zużywanie się organizmu. Czy wobec współczesnych osiągnięć medycyny ów aspekt biologiczny zaczyna negować zjawisko umierania jako przemijania? Czy wyniki badań prowadzonych nad „komórką macierzystą” w laboratoriach badawczych pozwalają nam odrzucić istnienie tego zjawiska? Propaganda sukcesu, mit bogactwa, chęć panowania nad innymi przesłaniają obraz rzeczywistości. Ale jest to tylko zasłona. Życie w takiej otulinie staje się łatwiejsze, ale czy lepsze?

Człowiek w obliczu współczesnej medycyny przestał być integralną całością, a stał się zbiorem organów, narządów i komórek. Trendem współczesnej medycyny jest leczenie chorego narządu, a nie chorego człowieka. W takiej perspektywie zagadnienia chorób nieuleczalnych, umierania i śmierci stały się tematem marginalnym, a często nawet unikanym. Współczesny lekarz czy pielęgniarka bezbłędnie potrafią podać definicje „śmierci klinicznej” czy „śmierci mózgowej”, ale nie mają przygotowania choćby w zakresie wiedzy psychologicznej, filozoficznej, aby trwać przy nieuleczalnie chorym i umierającym człowieku.

Stąd powszechnie obserwowana ucieczka od problemu i unikanie kontaktu z nieuleczalnie chorym, szczególnie u kresu jego życia. Rok po roku rzesza młodych adeptów sztuki medycznej, opuszczając progi uczelni w przekonaniu o nieograniczonej mocy współczesnej medycyny, pozostaje bezsilna, kiedy „nic się już nie da zrobić”. Czy jest to niemoc rzeczywista, czy jedynie wielkie wyzwanie na drodze każdego z nas?

Fenomen śmierci podjął w sposób absolutnie pionierski sam ks. Józef Tischner w „Prolegomenie chrześcijańskiej filozofii śmierci” (1968; dopiero rok później ukazała się pierwsza w skali światowej publikacja amerykańskiej lekarki i psycholożki Elisabeth Kübler-Ross, „Rozmowy o śmierci i umieraniu”). Wiele lat później, doświadczając choroby i cierpienia, przywoływał on postawę siostry Faustyny wobec drugiego człowieka: „Dzisiejszy człowiek jest pochłonięty wolą mocy. Jego ideą życiową jest panowanie nad światem i innym człowiekiem. Z »Dzienniczka« płynie inne przesłanie. Bardziej niż czegokolwiek człowiek potrzebuje miłosierdzia. Moc, która nie służy miłosierdziu, prowadzi człowieka na bezdroża”.

Stąd posługa w Hospicjum odpowiada na ponawiane wciąż wezwania ze strony naszych małych pacjentów, w imię Tischnerowskich słów: „Miłość silniejsza jako śmierć”. I możemy ziszczać myślenie naszego patrona w perspektywie pierwszego zdania „Prolegomeny”: „Często mówi się o filozofii czynu, ale rzadziej o czynie jako wyrazie filozofii” – myślenie o miłości, która nas rozumie. ©

Dr hab. n. med. JOLANTA GOŹDZIK jest lekarzem, członkiem Zarządu Krakowskiego Hospicjum dla Dzieci im. ks. Józefa Tischnera.
ADAM M. CIEŚLA jest prezesem zarządu tego Hospicjum.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]