Kiszczak i inne symbole

W tym wyroku symboliczne jest wszystko. I to, że powodem skazania nie jest złamanie przez gen. Czesława Kiszczaka (a przecież, także przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego i innych) Konstytucji przy wprowadzaniu stanu wojennego, ale “przyczynienie się do śmierci" górników z kopalń Wujek i Manifest Lipcowy podczas pacyfikacji strajków w grudniu 1981 r. I to, że kara została obniżona na mocy amnestii: tu już nie w prawnym, lecz politycznym wymiarze trzeba mieć na uwadze rolę, jaką odegrał gen. Kiszczak przy doprowadzeniu do pokojowej zmiany ustroju.
Czyta się kilka minut

Znamienne też, że rodzinom i przyjaciołom ofiar chodziło nie tyle o wysokość kary, lecz o sam fakt orzeczenia przez sąd winy śmierci ich bliskich - to dowód, że nawet u najbardziej pokrzywdzonych żądzę zwykłej zemsty może zastąpić pragnienie zwykłej sprawiedliwości. Symptomatyczne jest też, że proces trwał blisko 5 lat, a kolejne sądy wydawały odmienne werdykty: świadczy to i o złożoności sprawy, i o szacunku wymiaru sprawiedliwości tak dla praw poszkodowanych, jak oskarżonego. Niecodzienne w porównaniu do podobnych spraw jest i to, że Kiszczak nie sięgał uporczywie po proceduralne sztuczki. Ale równocześnie podkreślał, że czuje się niewinny...

Najważniejsze jednak, że sąd III RP skazał tak wysokiego funkcjonariusza PRL-u za działalność w tamtym okresie. Owszem: w potocznej świadomości obraz tych czasów siłą rzeczy coraz bardziej się zaciera i traci na ostrości. Dla wyborów politycznych obywateli w praktyce w ogóle nie ma już znaczenia to, kim byli wtedy obecni kandydaci do funkcji publicznych. Uznanie gen. Kiszczaka winnym jest jednak znakiem, że obecność w strukturach ówczesnej władzy - i to nie tylko na najwyższych jej szczeblach i w tak przestępczych pionach, jak resort bezpieczeństwa - nie może być powodem do chluby. Bo dla społecznej pamięci nie powinno być obojętne, jak się kto wtedy zachowywał - i to niezależnie od tego, jak złożone były niekiedy ówczesne wybory.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2004