Drugi tydzień trwają w gruzińskiej stolicy uliczne protesty przeciwko wyborom z końca października i ich zwycięzcy, rządzącej partii Gruzińskie Marzenie, która pod koniec listopada zawiesiła na cztery lata stosunki z Zachodem.
Słowa premiera Irakliego Kobachidzego, że krytykowana za niedostatki demokracji Gruzja nie da sobą pomiatać i zrywa z Unią Europejską, wzburzyły Gruzinów, których trzy czwarte opowiada się za europejską integracją. Zrezygnowani po październikowych wyborach, teraz wyszli na ulice Tbilisi, by żądać dymisji Kobachidzego i nowych wyborów (opozycja uważa, że Marzyciele oszukali i zawyżyli swoje zwycięstwo), ale pod międzynarodowym nadzorem.
Władze odpowiedziały przemocą. Policja, przy pomocy pałek, granatów z gazem łzawiącym i pieprzowym oraz armatek wodnych, rozpędza wielotysięczne tłumy, demonstranci odstrzeliwują się fajerwerkami, miotanymi z wyrzutni domowej roboty. W zeszłym tygodniu władze zakazały stołecznym sklepom sprzedaży fajerwerków i wszelkiej pirotechniki, a także masek przeciwgazowych i kasków budowlanych, w które demonstranci zaopatrywali się do walki z policją. Gruzińska policja i współpracujące z nią bojówki zamaskowanych pracowników prywatnych agencji ochrony rozpędzają demonstrantów z wyjątkową brutalnością. Atakowani i bici są także przywódcy i działacze opozycji oraz dziennikarze. Pół tysiąca osób zostało aresztowanych.
W sobotę ministrowie dyplomacji Polski, Niemiec i Francji (wspólnie), a także sekretarz stanu USA potępili policyjną przemoc w Tbilisi, a prezydent Salome Zurabiszwili, która wyrosła w ostatnich miesiącach na przywódczynię gruzińskiej opozycji, oznajmiła, że o brutalności policji i sfałszowanych wyborach opowiedziała w Paryżu francuskiemu prezydentowi Emmanuelowi Macronowi i amerykańskiemu prezydentowi elektowi Donaldowi Trumpowi. Premier Kobachidze ani myśli ustępować, a opozycję nazywa „liberało-faszystami”, którzy chcą doprowadzić w Gruzji do przewrotu, by wciągnąć ją do wojny z Rosją.
Rzecznik praw obywatelskich Lewan Joseliani ostrzega, że sytuacja polityczna w Gruzji „dochodzi do stanu wrzenia”, za co pełną winę ponoszą władze. „Jeśli nie uda się nam nad tym wszystkim zapanować, grozi nam wojna domowa” – załamuje ręce gruziński rzecznik.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.


















