Jestem czytelniczką „TP” od wielu, wielu lat i bardzo cenię sobie Wasze dziennikarstwo. Mam wrażenie, że „Tygodnik” ma w sobie dużo spokoju – a tego właśnie potrzebuję na co dzień. Dlatego bardzo ucieszył mnie pomysł stworzenia nowego działu – PSYCHE. Właśnie przeczytałam artykuł o przyjaźni i uważam, że to świetny kierunek – super, że podejmujecie takie tematy!
Na końcu tekstu pojawiła się zachęta, by napisać do Was, jeśli jakiś temat szczególnie nas porusza – i właśnie dlatego piszę. Na początek krótkie wprowadzenie. W czasie gorącego okresu wyborczego w Polsce, podczas jednej z debat, Sławomir Mentzen (nie jestem jego fanką i z większością jego poglądów się nie zgadzam) powiedział coś, co naprawdę do mnie trafiło. Padło pytanie, dlaczego w Polsce rodzi się tak mało dzieci, a on odpowiedział, że gdyby media publikowały choć raz w tygodniu pozytywny tekst o rodzicielstwie, to może dzieci rodziłoby się więcej. Jasne – to duże uproszczenie i oczywiście nie wyjaśnia złożoności całego zjawiska, ale sama idea bardzo do mnie przemawia.
Uważam, że w mediach brakuje mądrych (czytaj: pogłębionych, szczerych, ale nie przytłaczających) tekstów o byciu rodzicem i o posiadaniu dzieci. Gdy temat się pojawia, to najczęściej z konkretnej perspektywy – niepełnosprawności, trudności, mniejszości itd. A ja bardzo chciałabym poczytać o tym, co w rodzicielstwie jest po prostu piękne. Że bycie rodzicem to z jednej strony ogromne wyzwanie i nieustanny wysiłek, a z drugiej – źródło ogromnej radości i wartości samej w sobie. Że to doświadczenie jednocześnie bardzo osobiste i całkowicie uniwersalne – czego najlepszym przykładem jest chociażby popularność australijskiej bajki „Bluey”.
Myślę też, że rodzicielstwo – podobnie jak przyjaźń – to praktyka uczenia się bycia z innymi. I taka studnia, z której można czerpać bez końca. Dlatego chciałam zaproponować, by w dziale PSYCHE pojawiły się teksty o takim zwyczajnym (nie mam lepszego słowa pod ręką) rodzicielstwie. Uważam, że bardzo ich w mediach brakuje. I choć nie wierzę, że dzięki nim wzrośnie dzietność, to jestem przekonana, że pokazanie tej perspektywy jest po prostu potrzebne. A że Wy „umiecie w teksty”, to wierzę, że zrobicie to dobrze.
Martyna
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













