Idea nagrody przyznawanej przez Centrum Nauki Kopernik wyrosła z potrzeby namysłu nad edukacją, nie tylko tą szkolną i sformalizowaną, ale również nad szerszym procesem, w którym wszyscy bierzemy udział przez całe życie. Wśród 366 zgłoszeń znalazły się więc inicjatywy prowadzone w szkole, jak i w domu; w świecie wirtualnym i rzeczywistym; dla dzieci i dla dorosłych; w społeczności lokalnej i ogólnopolskiej. Z kolei sam aspekt edukacyjny obejmuje zarówno kompetencje twarde, zawodowe, jak i te, które wpływają na nasz dobrostan psychiczny i umiejętność funkcjonowania w społeczeństwie.
Nazwa „Przewroty” nawiązuje do dzieła Kopernika i wskazuje rangę oraz znaczenie nagradzanych inicjatyw. Ich cechą nadrzędną jest odwaga w myśleniu, podejmowanie nieoczywistych rozwiązań i odpowiedź na realne potrzeby szybko zmieniającej się rzeczywistości. Dyrektor Centrum Nauki Kopernik i przewodniczący kapituły honorowej, Robert Firmhofer, podkreśla, że celem nagrody jest pokazanie światu wspaniałych pomysłów, a także dbanie o ciągłość i rozwój działań docenionych przez kapitułę. „Chcieliśmy skierować reflektory w stronę niezwykle dynamicznego, fantastycznego krajobrazu różnorodnych pomysłów, który często jest niezauważony. Zanika w rozmowie o edukacji” – dodaje Firmhofer.

*
W kategorii ogólnopolskiej nagrodzony został Instytut Dobrej Śmierci. Jego działacze stawiają sobie za cel zwiększenie świadomości społecznej oraz podniesienie poziomu edukacji o umieraniu, śmierci i żałobie. Członkowie kolektywu chcą stworzyć nową jakość edukacji w kwestii, która nierozerwalnie związana jest z egzystencją każdego z nas. A mimo to temat ten w debacie publicznej jest regularnie spychany na margines, podobnie zresztą jak w naszym codziennym życiu. Instytut chce być przestrzenią, gdzie wsparcie znajdą nie tylko umierający, ale też ci, którzy przeżywają żałobę, a także osoby im towarzyszące.
„Działania Instytutu okazują się bardzo wspólnototwórcze. Wielkie tradycje, również tradycje pogrzebowe, podtrzymywały wspólnotę. Teraz odchodzą, przez co wydają się już nie pasować do nas, do naszej rzeczywistości. Chcemy się skupić na tym, żeby tworzyć wspólnotę, żeby nie umierać w samotności, ale też nie przeżywać żałoby w izolacji od innych”, mówi Maria Puchalska, dyrektorka do spraw operacyjnych IDŚ.
Obszar działań kolektywu jest szeroki i obejmuje m.in. spotkania z ekspertami i ekspertkami z różnych dziedzin, którzy wnoszą swoją wiedzę na temat śmierci z perspektywy własnej pracy zawodowej, naukowej lub artystycznej. Instytut to również warsztaty, webinary i kursy online, szkolenia „Praca z osobą w żałobie. Nowe perspektywy”, spotkania międzynarodowej inicjatywy „Death Cafe” dla osób w żałobie czy szkolenia dla mistrzów i mistrzyń ceremonii pogrzebowych.
IDŚ mimo zaledwie kilkuletniej historii działania zdążył dotrzeć do szerokich grup społecznych. Poza osobami indywidualnymi z ich pomocy korzystają coraz częściej instytucje czy organizacje, np. pracownicy związani ze służbą zdrowia czy personel hospicjów. Założycielka Instytutu Anja Franczak mówi, że ten rozwój niezwykle ją cieszy, ma jednak marzenie, by kiedyś Instytut przestał być potrzebny: „Chciałabym, żebyśmy odzyskali kulturę umierania i śmierci. Odkryli w sobie zasoby, które pozwalają nam wzajemnie się sobą opiekować i tworzyć wspierające społeczeństwo”.
*
Docenione w kategorii lokalnej Oświatowe Centrum Nauki i Techniki w Wodzisławiu Śląskim skupione jest na działaniach edukacyjnych dla dzieci i młodzieży. Pomysłodawczyni i założycielka Centrum, Emilia Kopiec, podkreśla, że rdzeniem projektu jest stawianie na kreatywność. „Nie ma sztywnego programu nauczania, gdzie konieczne jest trzymanie się konkretnych ram. Głównym kryterium organizowania zajęć jest to, co interesuje dzieci, co chciałyby robić i tworzyć. A opiekunowie zajęć starają się te potrzeby rozwijać i realizować”.
Oświatowe Centrum Nauki i Techniki zrodziło się z potrzeby zapewnienia dzieciom zajęć praktycznych, pobudzających do sprawdzania swoich sił i pomysłów w praktyce. Działa jako zespół interdyscyplinarnych pracowni naukowych i artystycznych, zapewnia rozwój kompetencji nieujętych w programie szkolnym. W skład Centrum wchodzą pracownie: mechatroniczna, stolarska, modelarska, krawiecka, ceramiki i rękodzieła, fusingu (czyli wytopu szkła), malarstwa, rysunku i fotografii, kinowa oraz sensoryczno-plastyczna dla przedszkolaków. W planach rysuje się też otwarcie pracowni muzycznej.
Wszystko to wynika z przekonania, że przedmioty artystyczne niesłusznie są zaniedbywane w polskim systemie szkolnictwa. Ich dowartościowanie przekłada się na lepsze rozumienie innych przedmiotów, w przypadku edukacji muzycznej chociażby na rozwijanie umiejętności matematycznych. „Wprowadziliśmy dzień projektowy i każda klasa przechodzi przez zajęcia we wszystkich pracowniach. Uczniowie samodzielnie poznają swoje możliwości. W pewnym momencie sami są zaskoczeni, że coś im się podoba i że odkryli w sobie nowe talenty” – dodaje Emilia Kopiec. Zajęcia w pracowniach nie stanowią alternatywy czy dodatkowych zajęć dla chętnych. Zostały włączone jako stały element programu nauczania (jeden dzień w tygodniu) i uczestniczą w nich wszystkie dzieci klas IV-VIII z powiatu wodzisławskiego.
*
Nagroda Specjalna przyznana Januszowi Lasce to docenienie inicjatywy powstałej blisko 30 lat temu. Laureat nagrody, geolog, nauczyciel geografii i przyrody, działacz społeczny i założyciel Kłodzkiego Towarzystwa Oświatowego, jest pomysłodawcą i współtwórcą Klubów Młodego Odkrywcy. Jak sam twierdzi, miały być one odpowiedzią na nudę w szkole, która, jak wynikało z badań przeprowadzonych w połowie lat 90. przez profesor Barbarę Fatygę z Uniwersytetu Warszawskiego, była dominującym odczuciem wśród badanych piętnastolatków.
Kluby rozwijały się w przekonaniu, że nauka jest ciekawa, że warto ją poznawać nie tylko w teorii, ale przede wszystkim w praktyce, w terenie. KMO kształtowały samodzielność, pobudzały odwagę krytycznego myślenia i oferowały ogromną frajdę przy okazji zdobywania wiedzy. Dużą rolę w tym procesie odgrywały przeprowadzane przez młodzież eksperymenty. Często z wykorzystaniem najprostszych narzędzi – bywało, że słomka i suszarka potrafią zastąpić wyspecjalizowane maszyny i laboratoria. KMO początkowo rozrastały się regionalnie, a w 2008 roku projekt wzięło pod swoją opiekę Centrum Nauki Kopernik. Obecnie w Polsce jest około tysiąc Klubów Młodego Odkrywcy, ale swym zasięgiem obejmują również Armenię, Etiopię, Gruzję, Rumunię i Ukrainę. „Jak coś się robi z pasją, to działa”, mówi Janusz Laska.
Pierwsza edycja Nagrody Przewroty pokazała, jak różnorodne bywają potrzeby edukacyjne w Polsce. Z jednej strony często brakuje nam wsparcia w radzeniu sobie z własną psychiką i emocjami, z drugiej – wciąż za mało uwagi poświęcamy rozwijaniu naukowych i artystycznych pasji wśród najmłodszych.
„Liczba zgłoszeń przewyższyła nasze oczekiwania! To potwierdza, jak twórcze jest środowisko edukacyjne w Polsce” – powiedział Robert Firmhofer po obradach kapituły honorowej. „Liczymy na to, że Nagroda Przewroty skłoni środowisko, które pragnie rozwoju nowoczesnych metod i form uczenia się, do podjęcia dyskusji o kształcie edukacji, do szukania odpowiedzi na pytanie, jakiego przewrotu potrzebuje dziś edukacja, by najlepiej odpowiadać na wyzwania przyszłości”, dodał.

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















