„Czym zajmuje się Święty, Błogosławiony On, od czasu, gdy stworzył niebo i ziemię?” – wedle midraszu zapytała rabina Josiego syna Chalafty pewna matrona (hebrajski używa łacińskiego słowa, mając na myśli szacowną nie-żydowską kobietę). „Dobiera ludzi w pary” – odpowiedział – „i jest to tak trudne, jak rozdzielenie Morza Sitowia [Czerwonego]”. Kobieta wzięła na ambit i w ciągu jednej nocy sparowała tysiąc niewolników i niewolnic. Rano – donosi midrasz – „nowożeńcy” wrócili do niej pokiereszowani: z ranami na głowie, z podbitymi oczami, z połamanymi kończynami. Matrona przyznała, że umiejętne dopasowywanie ludzi do siebie to arcytrudne zadanie. Odpowiedział jej rabin Josi: „Święty, Błogosławiony On, sporządza drabiny: poniża jednego i wywyższa drugiego, tego degraduje, a tamtego promuje, jak jest powiedziane: »Bo Pan sędzią; tego poniża, a owego wywyższa« (Ps 75, 8; Cylkow)”. Bywa, że ktoś idzie do swojej pary, a bywa, że para przybywa do niego. „Ic’hak… podniósł oczy swoje, i spojrzał, a oto wielbłądy nadciągają” (Rdz 24, 63; w karawanie jechała jego przyszła żona Rebeka). Jakub poszedł do swojej pary, jak jest powiedziane: „I wyruszył Jakób z Beer-Szeba, i udał się do Charanu” (Rdz 28, 10).
Jakub zmuszony jest schronić się w Charanie u wuja przed gniewem swego brata bliźniaka, któremu sprzątnął sprzed nosa pierworództwo. Z dwudziestoletniego pobytu tamże rzeczywiście przywiezie „swoją parę” – Rachelę, a przy okazji trzy inne żony: starszą siostrę ukochanej – Leę oraz ich dwie służące, z którymi spłodzi czterech z dwunastu protoplastów szczepów Izraela. Na razie jest w drodze do brata swojej matki. Zdrożony, składa głowę na kamieniach – niektórzy mówią, że czterech, tak jak cztery kobiety będzie miał za połowice – i we śnie widzi, „a oto drabina postawiona na ziemi, a wierzch jej sięgał nieba, a oto aniołowie Boży wstępują i zstępują po niej” (Rdz 28, 12).
Drabina [hebr. sulam] owa jest symbolem [hebr. semel] – słowa te składają się z tych samych spółgłosek. Symbolizuje górę Synaj (Sinaj ma tę samą wartość numeryczną, co sulam), na której nadana będzie Tora, łącząca nas z Bogiem. Przebudziwszy się, Jakub rozpoznaje miejsce swojego spoczynku jako (przyszły) „dom Boży” (wers 17) – stamtąd będą się wznosić ku Najwyższemu ludzkie modlitwy i jak drabina łączyć ziemię z niebem.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














