Chiny wobec chrześcijaństwa

Czy inne kościoły w Chinach podzielą los zburzonej niedawno świątyni w mieście Wenzhou?
Czyta się kilka minut
 / Fot. Mark Ralston / AFP / EAST NEWS
/ Fot. Mark Ralston / AFP / EAST NEWS

Nie jest to wykluczone – tak przynajmniej wynika z tajnego dokumentu przygotowanego przez władze tego miasta i 9-milionowej prowincji, jednego z głównych ośrodków chrześcijaństwa w komunistycznym państwie. Lokalni urzędnicy, a także rząd w Pekinie, są coraz bardziej zaniepokojeni rosnącymi wpływami tej religii. Powód? Uważają, że przy pomocy Ewangelii „przemyca” ona zachodnie wartości – wśród nich te, których boją się najbardziej: wolność i demokrację. 9-stronicowy raport wspomina ogólnie o konieczności redukcji „ponadliczbowych” miejsc kultu religijnego i ukrócenia „zbyt popularnych” praktyk modlitewnych, ale z nazwy wymienia jedynie chrześcijaństwo oraz jego symbol: krzyż. Na celowniku komunistycznych władz są zwłaszcza protestanci, z których wielu oskarża się o promocję idei praw człowieka. Zburzonego pod koniec maja kościoła w Wenzhou broniło – bezskutecznie – trzy tysiące miejscowych chrześcijan. W tym portowym mieście aż 15 proc. mieszkańców to chrześcijanie. Szacuje się, że w całym kraju jest ich ponad 23 miliony.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 23/2014