Reklama

Było jeszcze Kocborowo

Było jeszcze Kocborowo

30.03.2020
Czyta się kilka minut
„TP” 11/2020
P

Piszę w związku z artykułem Stanisława Zasady pt. „Eliminacja”. Jest to opis tragedii ludzi upośledzonych intelektualnie i fizycznie w latach II wojny światowej. Dla III Rzeszy istnienie takich osób nie mieściło się w ramach „czystego rasowo, zdrowego fizycznie i na umyśle” narodu.

Swój tekst Zasada rozpoczyna od historii Zakładu w Kościanie. W artykule znalazł się akapit, w którym autor wymienia inne szpitale, objęte działaniami w ramach „Aktion T4”: „Szpital w Owińskach, Dziekanka koło Gniezna, Kościan, Warta, dom starców w Śremie, szpital psychiatryczny w Działdowie – razem 10 tys. pacjentów. Tylu wymordowali w Kraju Warty i Prusach Wschodnich esesmani Langego”. Autor pisze o Działdowie i Prusach Wschodnich. Nie wymienia jednak tak znaczącego na tej mapie martyrologicznej Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Kocborowie koło Starogardu Gdańskiego. Od 29 listopada do 20 grudnia 1939 r. w tym miejscu wymordowano 2342 osoby. Jeśli ktoś oglądał film „Kamerdyner”, to jedna z ostatnich scen rozgrywa się w lesie, do którego zostają przywiezieni chorzy. Nieświadomi swego losu, zostają zamordowani.

Scena ta łączy zresztą w sobie jeszcze dwa inne miejsca masowych mordów na ludności pomorskiej, kaszubskiej i kociewskiej, przede wszystkim inteligencji, duchownych, a także osób zaangażowanych w ruch na rzecz jedności Kaszub i Pomorza z Polską. Pierwsze to Piaśnica koło Wejherowa: rozstrzeliwania trwały w tamtejszym lesie od początku października 1939 r. do kwietnia 1940 i objęły
od 12 do 14 tys. osób. Drugie to lasy wokół Szpęgawska na Kociewiu (okolice Starogardu Gdańskiego), gdzie od września 1939 do stycznia 1940 r. zamordowano od 5 do 7 tys. osób. A to tylko te największe, najbardziej znane…

Zdaję sobie sprawę, że ograniczone ramy artykułu nie pozwoliły na pełną prezentację tematu. Dlatego pozwalam sobie na uzupełnienia.

Autorzy opublikowanych listów dostaną od nas notes TUROWICZ na 75-lecie.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]