Bariera językowa

Sugerowanie niespełnienia seksualnego jako źródła poglądów jest rodzajem przemocy, a na przemoc nie może być przyzwolenia. A że posłanka Pawłowicz bez przerwy mówi i pisze rzeczy wstrętne? To nie znaczy, że należy ją naśladować.
Czyta się kilka minut
Jerzy Owsiak podczas Przystanku Woodstock. 03.08/.2017 r. / / Fot. Szymon Aksienionek/REPORTER
Jerzy Owsiak podczas Przystanku Woodstock. 03.08/.2017 r. / / Fot. Szymon Aksienionek/REPORTER

Niech pani spróbuje seksu! Poczuje pani [nagranie nieczytelne] w stopach, w nogach, poczuje motyle w brzuchu, poczuje pani rozluźnione plecy, poczuje pani wiatr we włosach, a przez to też się może w głowie poukładać. Niech pani spróbuje seksu!” – zaapelował Jurek Owsiak do Krystyny Pawłowicz podczas Przystanku Woodstock. Gorąco oklaskiwany, spokojnie przeszedł do tematu protestów pod sądami. Jego słowa zostały szybko i szeroko skrytykowane: nawet zaprzysiężony seksista Rafał Ziemkiewicz uznał je za „skrajnie obrzydliwe”, zaś rzecznik PiS Beata Mazurek zapowiedziała „podjęcie kroków prawnych”, by „nie pozwalać na zezwierzęcenie obyczajów”. Abstrahując od tej hipokryzji: sugerowanie niespełnienia seksualnego jako źródła zachowań i poglądów jest rodzajem przemocy, a na przemoc nie może być przyzwolenia. A że posłanka Pawłowicz bez przerwy mówi i pisze rzeczy wstrętne? To nie znaczy, że należy ją naśladować.

Niestety, Owsiak nie jest jedynym autorytetem opozycji, który w ostatnim czasie z zadowoleniem mówi rzeczy głupie. Kilkanaście dni wcześniej pod sejmem Władysław Frasyniuk zagrzewał tłum słowami: „Każda kostka brukowa, każde dziecko i dorosły obywatel ma prawo i obowiązek krzyczeć: »Precz z Kaczorem dyktatorem!«”; stwierdził również, że lider PiS „wystraszył się Czarnego Protestu, bo nigdy w życiu kobiety nie widział”. Pod Sądem Najwyższym oznajmił z kolei, że na rozkaz posłanki Kamili Gasiuk-Pihowicz byłby gotowy „nawet śmieci wynosić”. W tym samym miejscu lider KOD Krzysztof Łoziński wyznał: „gdybym był kobietą, tobym się rozpłakał, ale jestem twardym facetem”. Każdą z tych uwag z osobna można zbyć wzruszeniem ramion – ale zestawione pokazują poważne ubytki w społecznym słuchu i wrażliwości.

Wiemy oczywiście, że to nie Owsiak, Frasyniuk czy Łoziński wbiegł ostatnio na sejmową mównicę, żeby bez żadnego trybu wyzywać posłów od morderców i kanalii o zdradzieckich mordach. Jednak to opozycja występuje w roli obrońców standardów, Zachodu i nowoczesności. Musi więc pojąć, że język uprzedzeń i pogardy nie jest ani zachodni, ani nowoczesny.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 33/2017