„Minister Edukacji Barbara Nowacka z dniem 9 sierpnia 2024 r. odwołała ze stanowiska dyrektora Centralnej Komisji Edukacyjnej, Marcina Smolika” – czytamy w oficjalnym rządowym komunikacie. Tym samym Smolik – przez krytyków zwany „wiecznym” – przestaje pełnić swoją funkcję po dekadzie jej sprawowania. Szefa CKE powołanego jeszcze przez Joannę Kluzik-Rostkowską, a więc szefową MEN za czasów rządów PO-PSL, ma tymczasowo zastąpić dotychczasowy wicedyrektor CKE Horacy Dębowski, a pełnoprawny dyrektor zostanie wyłoniony w drodze konkursu.
Marcin Smolik był w ostatnich latach i miesiącach krytykowany za sposób przeprowadzania i sprawdzania egzaminów, zeszłoroczny chaos w rozpatrywaniu próśb o wgląd w prace, w tym roku zaś za wyjątkowo wysoki odsetek „wyzerowanych” matur z języka polskiego na poziomie rozszerzonym (aż co piąty zdający nie otrzymał ani jednego punktu na egzaminie). Krytyka związana była też z działalnością podwładnej Smolika, Wioletty Kozak – szefowej Wydziału Egzaminów z Przedmiotów Kształcenia Ogólnego (WEPKO). Na początku tego roku „Tygodnik” doniósł, że urzędniczka – w czasach PiS odpowiedzialna za rozszerzanie podstaw programowych z języka polskiego – została już przez nowe kierownictwo MEN powołana na koordynatorkę zespołu mającego te same podstawy programowe okrajać.
Na początku czerwca z koeli opublikowaliśmy tekst, w którym dwoje byłych pracowników CKE oskarżyło Kozak o stosowanie mobbingu, a jeden z nich – dr Jerzy Zygmunt Szeja – stwierdził, iż niewłaściwe praktyki zgłaszał Smolikowi, który miał na to nie zareagować. Inna pracownica (dane do wiadomości redakcji) opowiadała między innymi: „To było spotkanie online dotyczące zadania z arkusza maturalnego, który opracowywali eksperci z komisji okręgowej, a my mieliśmy jego zawartość ocenić. Jak się okazało, w jednym z zadań była nieścisłość, której wychwycenia zażądała ode mnie dr Kozak. Przy tym zabroniła innym pracownikom mi podpowiadać. Trwało to prawie godzinę, a przypominało znęcanie się sadystycznego nauczyciela nad uczniem, kiedy belfer chce pokazać dziecku, że jest głupie. Przy tym krzyczała, a ja z każdą minutą czułam się coraz bardziej upokorzona”.
W lapidarnym rządowym komunikacie nie podano bezpośredniej przyczyny odwołania Marcina Smolika.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















