Bądź dobrym Europejczykiem, rozmawiaj z każdym

Wicepremier (i faktyczny numer jeden w rządzie) Włoch Matteo Salvini bawił w Warszawie.
Czyta się kilka minut
 / MARCIN OBARA / PAP
/ MARCIN OBARA / PAP

Kierowana przezeń Liga, najsilniejsza obecnie włoska partia, szuka miejsca na europejskiej scenie politycznej. W tym celu próbuje zmontować szeroki sojusz „tożsamościowej” prawicy (m.in. wespół z Marine Le Pen), który po majowych wyborach – jeśliby się powiódł plan maksimum – mógłby być trzecią siłą w Parlamencie Europejskim. Także PiS rozgląda się za nowym „namiotem”, pod którym mógłby zamieszkać po wyborach, ponieważ grupa Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy po zniknięciu brytyjskich torysów zupełnie straci na znaczeniu. Ligę i PiS łączy wiele – choćby wrogi stosunek do duopolu chadeków i socjaldemokratów, którzy sprawują faktycznie władzę w Brukseli, a także retoryka nacjonalistyczna – ale różni jedno: partia Salviniego ma (powszechne zresztą w całej włoskiej klasie politycznej) ciepłe nastawienie do Rosji i w poprzedniej kampanii wyborczej domagała się cofnięcia albo złagodzenia sankcji.

W tym kontekście pojawiły się zarzuty, że Kaczyński przyjmując Salviniego daje dowód, że jego polityka staje się coraz bardziej prorosyjska w sferze faktów, jeśli nie retoryki. Tymczasem do elementarza polityki w Unii należy prezentowanie aż do upadłego swoich racji partnerom, którzy mają sprzeczne z naszymi interesy. Dla dobra zaś stabilności władz unijnych przyszłej kadencji należałoby sobie życzyć, żeby obecni „populiści” różnej maści istotnie potrafili działać pod jednym szyldem i brać sporą cząstkę odpowiedzialności za decyzje – nic tak nie powściąga skrajnej retoryki jak udział w faktycznej władzy. ©℗

Więcej na powszech.net/salvini

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 3/2019