Ateny–Unia: czas decyzji

W tych dniach rozstrzygnie się, czy grecki rząd i UE wypracują kompromis i kraj zostanie w strefie euro.
Czyta się kilka minut
 / Fot. Aris Messinis / AFP / EAST NEWS
/ Fot. Aris Messinis / AFP / EAST NEWS

W Grecji narastała więc nerwowość: obywatele masowo wstrzymywali się z regulowaniem należności podatkowych, co powiększało jeszcze dziurę w budżecie (w maju fiskus zebrał o 25 proc. mniej, niż planował) i wypłacali z kont bankowych coraz więcej gotówki. Tylko w piątek 19 czerwca wypłacono 1,7 mld euro, a w ciągu całego tygodnia ok. 5 mld. W poniedziałek 22 czerwca banki mogły normalnie pracować dzięki szybkiemu „zastrzykowi” (1,8 mld euro) od Europejskiego Banku Centralnego. W weekend niepokój wywołały informacje zachodnich mediów, że emeryci i urzędnicy otrzymają za czerwiec obniżone świadczenia i pensje, gdyż państwu brakuje pieniędzy. W Atenach odbywały się też demonstracje, podczas których żądano, by kraj pozostał w strefie euro (na zdjęciu); z sondaży wynika, że chce tego większość Greków. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2015