W Grecji narastała więc nerwowość: obywatele masowo wstrzymywali się z regulowaniem należności podatkowych, co powiększało jeszcze dziurę w budżecie (w maju fiskus zebrał o 25 proc. mniej, niż planował) i wypłacali z kont bankowych coraz więcej gotówki. Tylko w piątek 19 czerwca wypłacono 1,7 mld euro, a w ciągu całego tygodnia ok. 5 mld. W poniedziałek 22 czerwca banki mogły normalnie pracować dzięki szybkiemu „zastrzykowi” (1,8 mld euro) od Europejskiego Banku Centralnego. W weekend niepokój wywołały informacje zachodnich mediów, że emeryci i urzędnicy otrzymają za czerwiec obniżone świadczenia i pensje, gdyż państwu brakuje pieniędzy. W Atenach odbywały się też demonstracje, podczas których żądano, by kraj pozostał w strefie euro (na zdjęciu); z sondaży wynika, że chce tego większość Greków. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















